Resuscitation „Eviscerated Divinity”

Resuscitation Eviscerated DivinityWydawca: Iron Bonehead Productions

Belgijskie Resuscitation nie rozpieszcza nas nowymi materiałami raz na kwartał. Przez piętnaście lat istnienia ich wydawnictwa policzycie na palcach jednej ręki. Tym najnowszym jest natomiast EPka, która jeszcze w tym miesiącu ujrzy światło dzienne.

Co na niej znajdziemy? Dwa death metalowe utwory, które brzmią, jakbyście wyciągnęli je Szatanowi z gardła. To jest death metal, o jaki walczylyśmy! Nie planetki i cipstwa, a kurwa płomienie piekielne, odór piwnicy i czarcie kopyta. Resuscitation jest tak cholernie wściekłe i agresywne, że trzy czwarte polskich death metalowych zespolików ojszcza gacie jeśli puści im się „Eviscerated Divinity”. Znajdziecie tu wszystko co najlepsze w prastarych nagraniach Deicide, Vader, Necrovore. Chore solówki spenetrują Wasze dupsko i naplują w gębę, napierdalająca perkusja zmiażdży każdą kosteczkę w Waszym ciele, a opętany wokal przeklnie Wasi i Wasze rodziny do szóstego pokolenia. Obydwa numery są dość długie, po około sześć minut, przez co ta EPka trwa dwanaście minut. I jest to słuszna długość – kilka razy pod rząd puścicie sobie ten krążek, gwarantuję Wam.

Ja jestem zniszczony tą siódemką. Koniecznie trzeba pogrzebać za ich wcześniejszymi wydawnictwami.

Ocena: 8/10

Tracklist:

Side A
1. Eviscerated Divinity  
Side B
2. Putrescent Summoning

 

Autor

11263 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *