Regurgitation „Clitoraldectomy”

Wydawca: Comatose Music

No to się ktoś pięknie z tą laską z okładki zabawiał. I to jeszcze w toalecie. Przecież tam można coś złapać!

Ale najwyraźniej chłopaki z Regurgitation się tym nie przejmują, albo są szczepieni przeciwko wszystkiemu czym można zarazić się w toaletach stanu Ohio, skąd pochodzą. Chyba, że to kibel w ich sali prób, czemu nie zdziwiłbym się zbyt biorąc pod uwagę muzykę, którą się parają. „Clitoraldectomy” jest to bowiem klasyczny przykład brutalnego death metalu na amerykańską modłę. Wspomniany materiał nie jest niczym nowym, a jedynie wznowioną demówką kapeli z 2002 roku. Cóż, dostajemy na niej kwadrans rzeźni na niezłym poziomie – perkusja młóci niesamowcie, riffy miażdżą uszy, a wokal ryczy – czyli krótki i typowy opis muzyki tego konkretnego rodzaju. Zapewne trafi w gusta lubujących się w twóczosci Suffocation (które notabene zostało tutaj scoverowane) czy Devourment bądź też innych im podobnych kapel. Nic innego, mądrzejszego nie mogę na ten temat powiedzieć.

Jak dla mnie ta demówka jest okej, ale żebym miał z niej zrobić ołtarzyk to jeszcze mi do tego brakuje. Piętnaście minut solidnej napierdalanki.

Tracklist:

1. Clitoraldectomy
2. Fingering the Rot
3. Razorblade Catheter
4. Fornication with a decomposing stump
5. Infecting the crypts (Suffocation cover)
Autor

10972 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *