Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

P-W

Realmbuilder „Summon the Stone Throwers”

Wydawca: I Hate Records

Za takie torturowanie bogu ducha winnych ludzi to powinni rozstrzeliwać, kastrować albo chociaż palić, jak czarownice- na stosie.

To co właśnie przede mną leży wprowadziło mnie w mało przyjemny stan. Czasem takie dzieła mnie bawią, przez jedno kiedyś się nawet popłakałam ze śmiechu, ale to… to wzbudziło we mnie wkurw. I nie będę chały owijać w czułe słówka. Chciałam napisać, że brzmi to jak pierwsze garażowe próby świeżych adeptów sztuki muzycznej, żeby tak milej było, ale i to jest za dużo. Jestem niemal pewna, że cały krążek został „wymyślony” w Guitar Pro czy czymś podobnym. Perkusja jest koszmarna. Ja wiem, że w prostocie siła, ale tyle na perkusji to potrafi zagrać każdy, kto wie jak trzymać pałeczki. Umcykanie gorsze od weselnych bitów, które ktoś na siłę próbował zrobić na styl mrocznes & darkness, Przypomina mi się stare powiedzenie „Co do wszystkiego to do niczego”, w tym przypadku sprawdza się to doskonale. Zapytasz dlaczego? Już bieżę z odpowiedzią. Za zrobienie tej płyty wzięło się dwóch panów. Jeden zabrał się za perkusję i wokale, pisząc liryki i mażąc przy okazji okładkę tego wątpliwego dzieła a na koniec aranżując to, drugi zrobił partie gitarowe, oczywiście i basowe i gitary rytmicznej, bo przecież jeden instrument to za mało. Ja tam stara już jestem i może i poglądy mam spróchniałe, ale to chyba nie o to chodzi żeby dwie osoby obskakiwały wszystko co się da. Jest tylko jeden wyjątek, a wyjątki jak wiadomo regułę potwierdzają.
Idąc dalej pokuszę się o stwierdzenie, że pan odpowiedzialny za ten kawałek poliwęglanowego narzędzia tortur nie ma za grosz muzycznego słuchu. Ja rozumiem, każdemu się może zdarzyć nieczysty dźwięk, ale żeby tak nieziemsko przefałszować pół płyty? Nie, to nie może być przypadek i nie ma szans żeby ktoś mnie przekonał, że to było zamierzone. Nie jestem też w stanie, mimo mojej jednak sprawnie działającej wyobraźni wyimaginować sobie jak można było w ogóle coś takiego wypuścić. Uszu ci ludzie nie mają? Zepsute głośniki może? What the fuck? się zapytowywuję. Być może gdyby najlepsi muzycy świata się za to wzięli to może i by coś z tego wycisnęli, ponoć są tacy, którzy potrafią przerobić gówno na perfumy.

Przecierając oczy ze zdumienia, ze szczyptą przerażenia szukam tego czegoś co niektórzy w tym krążku słyszą, no ale jasna cholera, nie widzę. Choćbym nie wiem jak go gryzła, siebie zresztą też no to nie widzę i już. Nie trafia do mojej wrażliwości też kawałek epickiego metalu ni- chu- ja, bo chłopaki popełnili błędy akurat na tych płaszczyznach, na których ja jestem cholernie wyczulona. Ot co. Na szczęście ta płyta w kolorze wrzosu jest stosunkowo niedługa (choć i tak za długa o jakieś 7 kawałków).

Ocena: 4,75/10

Tracklist:

01. Bow Before the Oligarchy
02. Silver Ziggurat
03. Ninety-Nine Raids
04. Forgotten Minion
05. Summon the Stone Throwers
06. Colossal Glaciers
07. The Tarnished Crown
Avatar
Autor

34 tekstów dla Chaos Vault

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kejosowe miejsce spotkań

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Newsy

  W wieku 45 lat odszedł Timo Ketola, fiński autor grafik. Timo stworzył okładki dla takich zespołow jak Antaeus, Chapel of Disease, Dead Congregation,...

Newsy

19 pażdziernika nakładem Devoted Art Propaganda ukaże się spilt Gruzji z rosyjskim Neon Scaffold. Materiał będzie nosił tytuł „Konflikt” i ukaże się na 12″...

Newsy

Połączone siły Ouroboros i Pestis Spiritus ! Split-zine w duchu podziemnego Black Metalu przeciwko nowoczesnemu Światu. OUROBOROS nr 2 Obszerna recenzja i komentarz do...

F-J

Wydawca: Black Death Production I cyk kolejny debiut wpadł mi w łapska. Tym razem EPka włoskiego Ghostlord „Abyssic Death Masters”. I przyznam, że tytułowe...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault