Realmbuilder „Blue Flame Cavalry”

Realmbuilder Blue Flame CavalryWydawca: I Hate Records

Okładka jest tragiczna. Logo jest tragiczne. A jak muzyka Realmbuilder?

A, tu już proszę ja Was, lepiej. To znaczy jak dla kogo lepiej. Jeśli kochacie grind – odpuśćcie. Jeśli wielbicie raw black metal – odpuśćcie. Jeśli żyjecie metalcorem – wypierdalajcie z kejosa i również odpuśćcie. Ale jeśli w duszy gra Wam epicki heavy doom metal – rozsiądźcie się wygodnie. „Blue Flame Cavalry” jest dla Was. Sam osobiście znam kilka osób, które opisałyby ten album lepiej, rzucając bardziej adekwatne porównania, ale na razie musicie zdać się na mnie. No faktycznie, jest podniosły klimat, dość rozwinięte kompozycje, surowe brzmienie, choć zarazem dość czyste. Czasem wchodzą doom’owe chóry, czasem epicki wokal – jakby zmieszał Manilla Road, Omen z Memento Mori, Witchfinder General. Jak dla mnie nie jest to mieszanka piorunująca, ale naprawdę przyzwoita – zdecydowanie wolę takie granie niż kolejne popłuczyny po szwedzkim death/thrash metalu. A taki „Adrift upon the Night Ocean” to nawet ładny jest – spokojna, płynąca, lekko rozmarzona ballada z ciekawym zwieńczeniem perkusyjnym. Ale po nim dostajemy jeszcze galopujący numer tytułowy, gdzie nawet wpleciono róg nawołujący do bitwy, heh – normalnie takie rzeczy mnie śmieszą, ale tutaj jakoś to się broni, zwłaszcza że potem panowie ponownie zwalniają do heavy/doom’owych szybkości. W ogóle w tych numerach sporo się dzieje, ale po coś rozbudowano jest do dziesięciu minut z okładem.

Fajny krążek – nie rewelacyjny, ale ja raz na jakiś czas lubię sobie zapuścić coś w rodzaju zaprezentowanej właśnie przez Realmbuilder muzyki. Możecie sprawdzić, jeśli lubicie bardziej klasyczne granie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. They Write Their Names with Fire
2. Advance of the War Giants
3. Adrift upon the Night Ocean
4. Blue Flame Cavalry

 

 

 

Autor

12245 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *