Razoreater „Vacuum of Nihil”

12inch_3mm_v92012.inddWydawca: Wooaaargh Records

Lubię ostre potrawy, ale chyba nie tak ostre jak by chcieli panowie z Razoreater. Od nich to ja sobie co najwyżej muzyczkę posłucham…

A jest co słuchać, jeśli przepada się za grindem w stylu Napalm Death. „Vacuum of Nihil” to właśnie taki hołd dla tego zespołu i może jeszcze kilku innych, jak Extreme Noise Terror czy Terrorizer. Czyli klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka. Na dwunastocalowym winylu zamieścili pięć strzałów, któe przelatują bardzo szybko – są wściekłe, wręcz wkurwione, na totalnym speedzie. Może poza „Bloodeagled”, który rozpędza się dość długo, z początku panowie strasznie mielą na niskich obrotach, ale jak już potem pójdzie to z kopyta. Nie jest to długa EPka, trwa coś z dziesięć – dwanaście minut, a ostatnie dwie minuty to i tak jakieś wkurwiające wycie i rzężenie, więc zazwyczaj wtedy już wyłączałem dokonanie Razoreater. Czy natomiast ta EPka jest dobra?

No powiem może, że jest przeciętnie dobra – niczego odkrywczego na niej nie znajdziecie, na dłużej w Waszej pamięci nie zostanie. No, po prostu typowy, choć dobrze zagrany i wyprodukowany grind. Raczej tylko dla maniaków, a nie weekendowych grindowców jak ja.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

01. Nailbombed

02. Dreadnought

03. Bloodeagled

04. Wrath

05. Filth Scheming, Shrill Screaming

Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *