Ravencult „Morbid Blood”

Wydawca: Hells Headbangers Records

Ravencult są przedstawicielami greckiej sceny black metalowej. I jak większość zespołów z tego uroczego kraju sieją prawdziwe satanistyczne spustoszenie.

Na „Morbid Blood” nie znajdziemy jednak elementów charakterystycznych dla greckich blackowców – to jednak inny typ czarnej muzyki. Ravencult gra prosty i bluźnierczy black metal inspirowany dokonaniami wczesnego Bathory, Nifelheim, Horna, a chwilami Darkthrone czy Impaled Nazarene. Słuchając tej płyty czuję się, jakby ktoś strzelał do mnie z pistoletu na gwoździe – każdy dźwięk szybko przkłuwa moje ciało z siłą i precyzją. Muzyka Ravencult ma zdecydowanie skandynawski feeling, zimną aurę i jasne przesłanie. Atutem kompozycji jest ich chwytliwość, aż chce się machać łbem dla Szatana. Czuję, że te kawałki świetnie wypadają w wersji live. Oczywiście nie możemy tutaj mówić o oryginalności, jednak staje się to sprawą drugorzędną w zderzeniu z pasją muzyki zawartej na „Morbid Blood”. Intensywność przekazu Ravencult jest bezapelacyjna, zaś utwory, które nam zaproponowali Grecy wystarczają spokojnie na wiele przesłuchań bez znudzenia. Na pewno jednak nie jest to płyta, która wpisze się na zawsze w Waszą pamięć, jednak dobrze do niej powracać co jakiś czas.

Taki black metal właśnie uwielbiam, bez pseudo-symfonii, bez jakiegoś smutaśnego samobójczego zawodzenia tylko mocno, z włochatymi jajcami i utworami, które swoją nienawiścią są zdolne do podpalenia niejednej obory.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Sacrilege of Death
2. Possessed On Burial Ground
3. Hail Revenge
4. Morbid Blood
5. Winds of Damnation
6. With Hunger In Eyes
7. Snakes Crawls
8. Black Rites of Execration
9. Sworn to the Unspoken Oath
10. The Gates of Bloodshed
Autor

9989 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *