R.O.D. „#SocietyKill”

Wydawca: Defense Records

Z nowym krążkiem wbija lubelski R.O.D., co zasadniczo cieszy, bo panowie po ryju umieją uderzyć jak zawodowcy.

Zajęło im to sześć lat co prawda, ale lepiej tak niż wysrywać jakieś zapchajdziury co pół roku. A „#SocietyKill” bynajmniej nie jest takową. Dostajemy tutaj krótką, bo zaledwie dwudziestodwuminutową dawkę wysokooktanowego thrash/crossoverowego napierdolu. Inspiracje są raczej oczywiste – D.R.I., Slayer, Dark Angel, Anthrax i im podobne kapele. Tyle, że obleczono to w soczysty, nowocześnie brzmiący sound. Nie znajdziecie na „#SocietyKill” ani sekundy zwolnienia, panowie nakurwiają przed siebie jak TGV, bez żadnych pośrednich przystanków, prosto do stacji „wpierdol”. I równie szybko jak podróż ta maszyną, tak kończy się ten krążek. Trochę mało, przynajmniej jak na pełnowymiarowy album, no ale to tylko moja opinia i pewnie R.O.D. jej nie podziela, skoro uznali, że będzie to ich płyta numer dwa. Więc to zostawmy.

Ale skoro muzyka prosta, płyta krótka, to i recenzja nie będzie na trzydzieści stron. Kto entuzjastycznie podchodzi do tego typu grania, tego nawet zachęcać nie muszę.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. March or Die
2. Red Scum
3. Legal Genocide
4. Full of Lies
5. R.O.D.
6. What the Fuck
7. Unremitting Defect
8. Shame on You
9. Kill the Pig
10. Reconquist
Autor

11271 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *