Pyrophobia “The Deadspeak”

Kontakt: Pyrophobia

Niby tylko trzy utwory,  nieco ponad 10 minut muzyki, a tak naprawdę tydzień zajęło mi ustosunkowanie się do EP Pyrophobia. Zespół powstał w zeszłym roku, chociaż chłopaki – przynajmniej dwóch jak się doliczyłem – już wcześniej zarywało dupy na granie.

Takie to mamy czasy, że większość obecnie debiutujących muzykantów posiada na tyle dużo umiejętności (albo przynajmniej świetnie potrafią obsługiwać domowe studia nagrań), że ocena ich dokonań muzycznych przestaje być wyszukiwaniem technicznych niedociągnięć, a skupia się bardziej na tym co grają i w jaki sposób podchodzą do czerpania z korzeni gatunku, którego podejmują się grać ( złośliwi twierdzą: jak dobrze potrafią kopiować ograne patenty). I to właśnie ten języczek u wagi, jakim jest pomysł na muzykę, staje się często kamieniem u szyi, który to naszego debiutanta ściąga na dno, gdzie znajdują się już setki, jeśli nie tysiące projektów, które zanudziły swoim sztampowym podejściem do m. Pyrophobia stoi na tej cienkiej granicy między nudą, a zajebistym graniem. Na obecną chwilę, żeby było jasne, są w kręgu mojego zainteresowania. Nie grają może specjalnie oryginalnie, ale nosi to – przynajmniej dla mnie – znamiona nadziei, że urodzi się z tego z ciekawe granie i oby bardziej odważne. Tego mi właśnie trochę na tym debiucie brakuje. Mamy tu przemyślane kompozycje, ale nie wychylające się poza pewne ramy. Może właśnie w tym technicznym melodyjnym defie trochę by pokombinować? Odwagi i ognia w tej muzyce mi trzeba. U wokalisty brakuje mi nieco pierdolnięcia w głosie, chociaż akurat to zrzucam na karb całego brzmienia, bo zdaje się on być (wokal w sensie) nieco spłaszczony. Tyle. Mnie to giba, czekam co Pyrophobia zrobi dalej.

Takie to mamy czasy, że w zalewie zespołów parających się ciężkim graniem dość istotna stała się promocja, również ta w necie. Na koniec więc mała rada od starszego kolegi. Panowie zróbcie coś z tym, bo poza informacją na lastfm i fejsbukiem (wbrew pozorom to nie cała sieć),  praktycznie nie funkcjonujecie w necie (myspace bezwartościowy w kwestii informacyjnej). A przecież chyba chcecie, żeby ktoś Was zauważył?

Ocena: 7/10 (nie spierdolcie tego)

Tracklist:

01. The Deadspeak

02. Rise of the Fire God

03. Wings of Pandemy

Autor

3827 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *