Pustota „Pogrzeb Cieni Zapomnianych”

Wydawca: Black Dominon Productions

Jak tylko pochwaliłem się naczelnemu, że będę recenzował płytę zespołu co się zowie Pustota, ów stwierdził finezyjnie, oby tylko nazwa nie oddawała zawartości. Czy jakoś tak.

Na szczęście dla mnie, jak i dla zespołu, tak źle nie jest. Ale po kolei. Jak możecie domyślić się po nazwie, Pustota to kapela z Polski, a konkretnie z Busko Zdroju. Po szyldzie, jak i po tytule demo można domyślić się również tego, iż „Pogrzeb Cieni Zapomnianych” to black metal o depresyjnym nastawieniu. I racja. Pięć kompozycji, jakie znajdują się na demówce rzeczywiście, nie nastraja pozytywnie. Ba, w takie dni, jak dzisiaj, kiedy krajobraz jest szarobury, deszcz zacina równo, a grypa szaleje, „Pogrzeb Cieni Zapomnianych” potrafi wręcz zdołować jeszcze bardziej. Zrozumiałym jest, że Pustota nie wchodzi w żadne wysokie tempa, choć i takie momentami się zdarzają, ale mimo wszystko celuje bardziej w umiarkowanej szybkości, przyobleczonej w melancholijną tonację. Mamy też klasyczny dla tej stylistyki krzykliwy, skrzeczący wokal, a także odrobinę klawiszy tu i ówdzie. I wszystko ładnie im się zgrywa, nawet cover Abyssic Hate nie odstaje od reszty. Ale jest jedne problem i to dość poważny, rzutujący na odbiór całości materiału – brzmienie. „Pogrzeb Cieni Zapomnianych” brzmi niestety jakbym narzucił sobie koc na głośniki. Dźwięk jest przytłumiony, niestety nie słucha się tego najlepiej, zwłaszcza pierwsze przesłuchanie było uciążliwe, bo trudno się było przyzwyczaić.

Swoje pierwsze wydawnictwo Pustota może uważać za udane, bo tak właściwie od strony muzycznej nie ma się do czego za bardzo przyczepić, jednak sound psuje efekt. Gdyby nie ten znaczący mankament ocena była by wyższa. Ale i tak jest dobrze. Na listopad jak znalazł.

Ocena: 7,25/10

Tracklist:


1. Nightmare
2. Silent Whisper of Walls
3. Depression: Part I (Abyssic Hate cover)
4. Pogrzeb Cieni Zapomnianych
5. Open Gates to Infinity
Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *