Psychopath „Hatred Outside”

Psychopath Hatred OutsideWydawca: Thrashing Madness Productions

Cztery lata kazali czekać na nowy materiał stołeczni thrashersi z Psychopath. Fajnie jednak, że ta ich nienawiść wydostała się nareszcie na zewnątrz i można sobie jej posłuchać.

W przysłowiowym międzyczasie zespół przeszedł zmiany – zarówno pod względem line up’u jak i pod względem image’u. Ta druga zwłaszcza jest dość spora, ale ja tam akurat się przyzwyczaiłem, że niedawni thrashersi nagle noszą się jakby od małego biegali po cmentarzu Ross Bay, che che… No nic, Warszawiaków sprawa, co stało za przywdzianiem masek pegazek, łańuchów i bulletbeltów. Ważne, że muzycznie wciąż się bronią. Wciąż mamy do czynienia z thrash metalem, choć w niektórych momentach czuć mocniejsze, black/thrashowe podjazdy. Nie ma tego wiele, ale wyczuć idzie. Brzmienie też nabrało jakby większej mocy, do tego zostało nieznacznie przybrudzone. Zwiększa to jeszcze bardziej agresję w przekazie Psychopath – jednego bowiem możecie być pewni, ich thrash to nie thrash z ładnymi melodiami i balladami. „Hatred Outside” to nakurw od początku do końca, gdzie bas dudni Wam w brzuchu, riffy napieprzają po korpusie, a solówki wrzynają się jak dentystyczne wiertło. Podoba mi się takie granie – może mi nie twardnieje członek przy tej płycie, ale mimo wszystko Psychopath kopie dupę porządnie. Tak jak lubię, choć może na dłuższą metę gubię się w tym krążku (odwieczne pytanie przy zapętleniu – czy to początek, środek czy koniec aktualnie ma miejsce?). Ale cóż, nobody’s perfect.

Niezły album. Naprawdę niezły. Nie odkrywczy, czarujący, genialny czy jedyny w swoim rodzaju. Ale sprawdzić warto.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Intro
2. Inexhaustible Front  
3. Hatred Outside  
4. MK Ultra  
5. Nonconformist  
6. Killing Hunger  
7. The Iceman  
8. Terrordoktrin  
9. Credit to Dementia  
10. N.T.S.  
11. Dead End  
12. Outro

 

Autor

9989 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *