Profanity Angel „Acts of Desecration and Blasphemy”

Profanity Angel  Acts of Desecration and BlasphemyWydawca: Putrid Cult / Tour de Garde

Nie pytajcie mnie o szczegóły, ale pierwsza przeznaczona dla mnie paczka z tym materiałem trafiła do… sanktuarium w Łagiewnikach. Serio. Chciałbym kurwa zobaczyć miny tych katabasów po rozpakowaniu przesyłki!

A że demówka Profanity Angel wzbogacona jest też o teksty, to muszą mieć ubaw, haha! Z drugiej strony, taśma poszła na zmarnowanie, a szkoda, bo Profanity Angel się postarało i ich debiut jest całkiem całkiem, w każdym razie dla kogoś, komu w smak jest black/death metal inspirowany Incantation, Proclamation, Black Witchery i ogólnie bestialskim metalem wprost z dupy Szatana. Jest okej, choć produkcja mogłaby być jednak trochę lepsza, no ale ja rozumiem – etos podziemia zobowiązuje. Z drugiej strony – jest dobrze, duszna i cholernie zapiaszczona produkcja odstarszać będzie niepowołanych fanów, haha! Podoba mi się użycie wokalu, z głębokim pogłosem – dodaje całości siarczanego posmaku. Demo, jak to demo, długie nie jest, gdyż zamyka się w dwudziestu dwóch minutach, które mi w zupełności wystarczają, by wyrobić sobie opinię na temat Profanity Angel. A ta jest pozytywna.

Jak na pierwszy raz w każdym wypadku. Dupy nie urywa, ale bezproblemowo zwęgla naskórek i daje kuksańca. Dobre rzeczy w tych Tychach ostatnio, więc będę śledził…

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Blasphomeus Proclamation of Doom  
2. Black Dawn Witnesses  
3. Domination  
4. Profanation  
5. The Grand March of Impurity  
6. Sacrifice of the Self-Proclaimed Saviour

 

Autor

12145 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *