Proch „Trupi synod”

Wydawca: Eastside

Ktoś kiedyś powiedział: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.” Cóż, załodze z Prochu chyba nie jest z tym po drodze hehe.

Jest to dość nowy hord na naszym podwórku, który zaatakował niedawno ze swoim debiutanckim albumem „Trupi synod”. Tematyka albumu – a jakże! – obraca się wokół chrześcijaństwa i jego beznadziejności. Zahacza między innymi o przygodę papieża Stefana VI, któremu zachciało się sądzić innego zmarłego papieża, bo ten coś nabroił. Muzycznie mamy tutaj do czynienia ze starym dobrym mroźnym black metalem z lat dziewięćdziesiątych z małą domieszką pagan blacku. Surowe riffy przeplatają się z doomowymi szarpnięciami i niczym sople tłuką nasz łeb, wprowadzając odpowiedni klimat, a obłąkany wyjący wokal może wywołać dreszcze na plecach. Oczywiście wszystko zostało wyplute w języku ojczystym, żeby dopełnić klimatu. A trzeba przyznać, że teksty mają w sobie niezły „pazur”. Wszystko to można podsumować w sumie jednym zdaniem: zimny i piwniczny oldschool, moi mili! Niech uważają tylko ci, którym przejadły się tematy szkalowania chrześcijaństwa, bo może z lekka znudzić ich ten album.

Chłopaki bardzo dobrze odrobili swoją pracę domową, by nie wyszła z tego rozmemłana papka. Jestem ciekaw czym teraz zaskoczy Proch, ponieważ kolejny ich album ma być również albumem koncepcyjnym.

Ocena: 7,5/10

Tracklista:
1.Intro
2.Trupi synod
3.Noc walpurgi
4.Marotinu de sus
5.Strigoi
6.Modła
7.Sabat
8.Horda
9.Nekromanta
10.Samhain
11.Lodowa śmierć

Autor

96 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *