Prime Evil „Evilution”

 

Wydawca: Inferno Records

Dobrze jest w życiu coś stałego. Tani alkohol w Biedronce, debet na karcie i pewność, że jak coś przyjdzie z Inferno Records, to nie będzie to gówno. W przypadku Prime Evil reguła ta się oczywiście potwierdza.

 

To kapela starsza pewnie, niż większa część naszych czytelników. Energii i woli niesienia dobrego muzycznego słowa muzykom z Prime Evil, mogą zazdrościć o wiele młodsi koledzy. „Evilution” to pierwszy materiał zespołu od… 1992 roku (nie liczę jednej kompilacji). Trzy kawałki dobrego death/thrashowego grania z naprawdę mocarnym wokalem, które wyczynia takie rzeczy, że nawet tajlandzkim dziwkom byłoby wstyd. Pewną ciekawostką może być to, że zdradza on inklinacje w stronę hardcore’a – była kiedyś taka muzyka. Nie spodziewajcie się dźwiękowego skomplikowania, bo w tej muzyce ma chodzi o moc i pierdolnięcie, a nie słodkie solówki i skomplikowane kompozycje. Utwory mają dość prostą i przejrzystą konstrukcję, ale to właśnie dzięki temu możemy się skupić na czerpaniu przyjemność z dźwiękowego gwałtu na naszych narządach usznych. Szkoda, że to tylko trzy utwory. Mam nadzieję , że pełnoprawny debiut trafi niedługo pod moje strzechy.

 

20 lat poza sceną i powrót – to zawsze robi wrażenie. Zważywszy dodatkowo  na to w jaki sposób muzyka zespołu prezentuje się na tej Epce, tym bardziej należy się duży szacunek. Mogli przecież siedzieć na dupie i wspominać, że w 92 byli bogami andergrandu, ale woleli coś nagrać. I przecież nie dla pieniędzy.

Ocena: 7.5/10

Tracklist:

01. Crucifixion Aftermath
02. Barbarick Rites
03. Evilution Decree

 

Autor

3639 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *