Primal „Prorok”

 

Wydawca: QEVProductions

Wydaje Primal materiały w takim tempie, że nawet edytorzy MA nie dają radę wrzucać informacji zgodnych ze stanem faktycznym. Skutkiem czego, próżno szukać tam informacji na temat „Proroka”. To jednak nie fejsbuk i mimo iż płyt jeszcze na MA nie ma, to nie znaczy, że nie istnieje. Tym bardziej, że jest na bandcamp, a ja proponuję ją nabyć w takiej, czy innej formie.

 

Marketingowo – filozoficzne tematy pozostawmy na boku, a zajmijmy się tym co tu najważniejsze, czyli muzyką i przekazem. Zaczyna się miło, uroczo – proboszcz wzywa nas na roraty, a tu nagle jeb. Kanonada dźwięków z których każdy – odnoszę takie wrażenie – ma tutaj ważne zadanie i swoje miejsce. I od razu na początku muszę zaznaczyć z całą stanowczością, że ciężko jednoznacznie określić co jest ważniejsze muzyka, czy jednak pewien przekaz, który pomimo braku dostępu do liryk, da się określić. Jest to moim zdaniem płyta dość trudna w odbiorze, zwłaszcza że w pierwszym momencie, kiedy wydaje się być jednostajna, co jest wynikiem dość miarowej motoryki. Jeśli jednak wgryziemy się w te dźwięki głębiej, to zauważymy że tak naprawdę sporo się tu dzieje. Primal niejako sprzęga w swojej muzyce agresję, ale i pewnego rodzaju spokój, który wypływa z części dźwięków. Potrafi zwolnić i kiedy to robi, dużo lepiej słychać wielość linii, którymi płynie Primal. Czy faktycznie był w stanie okiełznać swoje pomysły i zamknąć je w dźwiękach? Na to pytanie Wam nie odpowiem, bo każdy powinien sprawdzić to sam. Genialną rolę moim zdaniem odgrywa tutaj wokal. Schowany i przedstawiony tak jakby wygłaszał jakieś tezy, być może namawiał do czynów, które zmuszają nas do ustawienia się po jednej czy drugiej stronie poglądowej barykady. Na pewien sposób hipnotyzuje, co chyba było celem zamierzonym. Współgra z muzyką, a to jest tu najważniejsze. Płyta trudna, jak już wspomniałem, ale wydaje się być warta bliższego zapoznania.

 

Być może recenzja ta jest dość chaotyczna, ale poniekąd jest to wynikiem wpływu tego co na „Proroku” usłyszałem. Ciężko się pozbierać.  Może to nie jest zafascynowanie, ale zainteresowanie bez wątpienia tak.

Ocena: 8/10

Tracklist:

01. I

02. II

03. III

04. IV

05. V

Autor

3796 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *