Pożoga „Infernal Seeds”

 

Polskich nazw w black metalu ciąg dalszy. Dziś dostajecie recenzję zespołu Pożoga. Grupy z nurtu tak zwanego lingwistycznego black metalu.

Debiutanckie demo zatytułowane jest „Infernal Seeds” i przynosi nam pięć kompozycji. Kawałki te utrzymane są w zimnym, norweskim stylu – w jakimś tam stopniu inspirowane dokonaniami Gorgoroth, wczesnego Immortal lub niekiedy bardzo wczesnego Dark Funeral (wiem, to nie Norwegia). Nie mogę powiedzieć, by „Infernal Seeds” wyrwało mnie z kapci, ale coś na tym materiale jest takiego, co sprawia, iż widzę dla zespołu szansę na podbicie kilku czarnych serc. Cała demówka jest utrzymana w dość szybkim i agresywnym tempie, ale są i złowieszcze zwolnienia. Podoba mi się też brzmienie, zapiaszczone lekko, przez co zyskujące dodatkowego punkcika w rubryce „agresja”. Słucha się tego bez większego bólu, ale cały czas mam wrażenie, że czegoś mi tutaj brakuje – jest dobrze, ale w tyle głowy jakiś głos mówi mi, że dało się to zagrać lepiej. Efekt tego jest taki, że po kilku odsłuchach człowiek nie chce wracać raczej do „Infernal Seeds” przez jakiś czas, zwłaszcza, że w głowie pozostaje pustka – a tego na karb alzheimera zrzucić jeszcze nie mogę.

Nie pozostaje w związku z tym nic innego, jak oczekiwanie na nowy materiał, który potwierdzi, w którą stronę rozwinie się muzyka Pożogi. Póki co jest solidnie, lecz bez szału.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Blasphemia
2. Oneiric Pilgrimage
3. Lupus Regnum
4. Rana
5. Owoce Rozkładu
Autor

10395 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *