Possession / Spite „Passio Christi Part I / (Beyond the) Witch’s Spell”

Wydawca: Invictus Productions

W chuj żałuję, że nie było dane mi wybrać się do Łodzi, gdy Belgowie z Possession desekrowa… desakro… dekre… a kurwa, rozpierdalali to miasto w drobny mak. Bo bardzo lubię ich muzykę, dlatego też na otarcie łez przyjąłem do recenzji ich nadchodzący split.

Cholernie lubię ich muzykę. Possession jako jeden z niewielu zespołów naprawdę potrafią inkorporować do swojej muzyki pierwiastek zła. Wszystkie ich wydawnictwa to mają, nie inaczej jest ze splitem z amerykańskim Spite. Najpierw strona Possession – dwa numery oraz chore intro. Obydwa utrzymane są w charakterystycznym dla tego zespołu stylu, gdzie najważniejszą rolę pełni riff. Ciężki, przepełniony nienawiścią i pogardą black/death metalowy riff, wprowadzający słuchacza w takie samo uczucie. Ilekroć słucham muzyki Possession podświadomie czekam aż niebo nad blokiem zasnują czarne chmury i zacznie się największa burza, jakiej mogłem doświadczyć w swoim krótkim życiu. Possession ma diabła w trzewiach – to trzeba im przyznać, a niniejszy materiał potwierdza to po raz kolejny. Zmieniamy stronę i dostajemy muzykę Spite. Z nimi już miałem styczność za sprawą „Antimoschiach”, ich debiutanckiego albumu. A w zasadzie to jego, bo Spite to one man band o ile mnie pamięć nie myli. Od niego dostajemy dwa numery – autorski oraz cover. U Spite zdecydowanie więcej jest wpływów black metalu, ale dość oryginalnego, pełnego niezłych melodii. Ich muzyka nie daje się jednoznacznie zaszufladkować i na nich zdecydowanie potrzeba więcej czasu, ale Spite jest tego warte. Drugi numer to cover kolumbijskiego Manitu, ale nie znam oryginału, więc się nie wypowiem.

Ogólnie świetny jest ten split, obydwa zespoły warte wielokrotnego odsłuchu. Dla mnie strona Possession jednak lepsza, bo ich muzyka bardziej do mnie przemawia. Zainteresujcie się tym, powiadam Wam.

Ocena: 9/10 i 8/10

1. Possession – Intro
2. Possession – INRI
3. Possession – Temptatio
4. Spite – Beyond the Witch’s Spell
5. Spite – Cruel Creator [Manitú cover]
Autor

11329 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *