portal blood of kinguWydawca: Hell’s Headbangers Records

O, całkiem w porządeczku split mi się trafił. Dwie kapele, z czego jedna bardzo popularna w pewnych kręgach, a druga jakby mniej (ale też znana).

Zaczniemy od Portal, czyli zespołu bardziej znanego. Wszyscy są przyzwyczajeni do porąbanego sposobu, w jaki przedstawiają oni swój death metal, a i ten jeden numer nie będzie tu niespodzianką. „Trapezhedron” jest jednak dość starym kawałkiem, pochodzącym z 1999 roku. Oczywiście już ma ten pojebany „portalowski” oryginalny sznyt, z drugiej strony – słychać gdzieś w tle przebijające się inspiracje Morbid Angel. Jednak trudno pomylić ten kawałek z jakimś innym zespołem. Gęsty, duszący numer, do tego bardzo chaotyczny i bezpośredni. Pięć minut umyka bardzo szybko – a szkoda, bo słucha się go dobrze. Ukraińcy z Blood of Kingu z kolei przedstawili nam numer dość świeży, bo nagrany w zeszłym roku. Dostajemy krótkie intro a zaraz po nim zmasowany, bezlitosny black metalowy atak, w który zamieszały się pierwiastki death metalu. Całość podszyta mroczną atmosferą, w tle gdzieś tam przebija się wschodnia melodyka. Przyznam, że dotąd muzyka Blood of Kingu jakoś mnie omijała, a może to ja niespecjalnie ku niej ciążyłem, sam nie wiem dlaczego. Po kawałku z tego splitu dochodzę do wniosku, że może jednak zapoznałbym się z ich dokonaniami.

Fajny split, ale podejrzewam, że tylko dla totalnych maniaków obu wspomnianych zespołów – raczej z uwagi na to, że i Portal i Blood Of Kingu zawarli tylko po jednym numerze, a jak ktoś chciałby zacząć zapoznanie z ich twórczością to jednak może być trochę niewystarczające, hehe. Sama muzyka zaś jest bardzo dobra, ale to chyba oczywiste.

Ocena: 8/10

Tracklist:

Side A
1. Portal – Trapezhedron  
Side B
2. Blood of Kingu – Destroyer of Everything Infinite and Timeless