Porta Nigra „Schöpfungswut”

Wydawca: Soulseller Records

Akurat na nowy krążek Porta Nigra to czekałem z zapartym tchem, bowiem bardzo często powracam do „Kaiserschnitt”. Ciekawy więc byłem, w którą stronę pójdą na „Schöpfungswut”, ich albumie numer trzy.

I muszę Wam powiedzieć, że nowy album mocno się różni od wydanej pięć lat temu poprzedniczki (a nie zapominajmy, że wypuściła ją nasza polska Arachnophobia Records – i co Pan na to panie Krzysztof Słyż?). Co się zmieniło? Wydaje mi się, że nowa płyta nie jest tak mocno awangardowa, eksperymentalna jak wcześniejszy album. Czułem że tak będzie już po odpaleniu tej płyty – otwierający całość „Die Kosmiker” to taki strzał w pysk, ale osadzony mocno w klasycznym black metalu. Tak, zdecydowanie mniej tutaj klimatu znanego z poprzedniczki czy też w jakimś stopniu z debiutu – aura dekadencji i fin de sicle jest uchwytna, ale już nie tak mocna jak wcześniej. Na szczęście pod względem czysto muzycznym te utwory to wciąż doskonałe kompozycje. Kolejną zmianą jest wydłużenie czasu trwania poszczególnych numerów – najkrótszy to siedem minut i czterdzieści trzy sekundy, pozostałe średnio o minutę dłuższe. O dziwo o żadnym nie możemy powiedzieć, że jest nudny. To znaczy ja się tego spodziewałem, a już na pewno miałem taką nadzieję – jeśli ktoś natomiast nie miał wcześniej szczęścia poznać Porta Nigra to mógł być niespokojny, czy aby nie będzie to zbyt monotonny krążek. Wierzcie mi, że nie. No i pochwalić znów muszę Obscurusa, który odpowiada w Porta Nigra za wokale (i perkusję) – jego głos jest chyba najważniejszym ogniwem łączącym „Schöpfungswut” z wcześniejszymi wydawnictwami, jest cholernie charakterystyczny i co tu dużo mówić – jest też sporym urozmaiceniem na nowym albumie. Bez niego trójka od Porta Nigra byłaby bardzo dobrą, ale też tylko bardzo dobrą, black metalową płytą. Ostatecznie jednak jest czymś więcej.

W mojej opinii „Schöpfungswut” nie przebiła „Kaiserschnitt”. Ale zarazem jest bardzo dobrym krążkiem, może nawet czymś więcej. Słucham go często i bardzo mi się podoba. Zachęcam do poznania, jeśli ktoś nie słyszał, a tym, którzy słyszeli ich wcześniejsze dokonania – niech sprawdzą czy nowy krążek leży im mniej czy bardziej.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Die Kosmiker
2. Das Rad des Ixion
3. Die Augen des Basilisken
4. Die Entweihung von Freya
5. Unser Weg nach Elysium
6. Schöpfungswut
Autor

11510 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *