Pikodeath „Tief in Dir”

Pikodeath Tief in DirWydawca: Defense Records

Zadebiutowali tym krążkiem nasi sąsiedzi z Południa już jakiś czas temu. Tylko ja – trochę wstyd – zapomniałem o konieczności zrecenzowania tej płyty. I tak przeleżała nie zawadzając nikomu.

Bo i powiem Wam, że jakoś mnie Pikodeath nie kupił swoją twórczością. Czesi nakurwiają brutalny death metal w doskonale wszystkim znanym stylu. Dużo tu Ameryki i kapel a’la Cannibal Corpse czy Dying Fetus, a kiedy indziej jeszcze bardziej grind’owo, coś w stylu naszego Dead Infection. Bezlitosny, mocno połamany stuff zawsze znajduje jakichś tam adeptów, ale nie zaliczam się do nich – przynajmniej po przesłuchaniu „Tief in Dir”. Zasadniczo to ten album nie zmiażdżył mojej głowy młotem ani nie oczyścił mi nic za pomocą przemocy. Raczej wynudził. Takich zespołów jest tysiące, a nawet tuziny. Ot, zwykłe napierdalanie na zasadzie „flaki, rąbanka i bimbru szklanka” i w zasadzie Defense Records mogłoby znaleźć jakiś inny materiał do wydania, nawet na polskiej ziemi, gdyż jak znam życie to za jakiś czas Pikodeath będzie dostępny w dużych ilościach na allegro za piątaka czy dychę i będzie tak zalegał. W sumie słusznie.

Nie, nuda i nie dla mnie „Tief in Dir”. Nawet jak przylepię ucho do jakiegoś fragmentu, to po chwili szybko samo się odkleja. Tak jakoś.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Confident  
2. My Four Walls  
3. Different  
4. I Am How You Like  
5. Slowly Death  
6. Child Devourer  
7. Tief in Dir  
8. Human Slaughter  
9. Coma

 

Autor

12128 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *