Wydawca: Godz Ov War Productions

Pig’s Blood – już sama nazwa mi się podoba, ma w sobie coś kurwa brudnego, złego, a zarazem coś faktycznego, coś czego możecie dotknąć lub skosztować jeśli macie wujka lub babcię na wsi, hehe…

I zastanawiałem się na ile nazwa odda naturę muzyki, zawierzyłem jednak wydawcy, że lipy nie będzie. No i tym razem się nie przejechałem na Godz Ov War Productions, bo wraz z debiutancką płytą tego zespołu dostałem swego rodzaju mieszankę black i death metalu. Można by powiedzieć, że panowie wzorują się na wiadomych kapelach z Kanady i byłoby w tym sporo racji. Ale należałoby też dodać, że sporo tutaj stricte death metalowych wpływów, których źródeł należy szukać u takiego Incantation. To właśnie te dwie kapele tłuką mi się po głowie niczym Żyd po pustym sklepie – Blasphemy i Incantation. Pig’s Blood nie stroni od masakrycznych szybkości, podczas których zastanawiacie się czy przeważa tu agresja czy wkurwienie. Ale zwalniają też, jakby mieszali w kotle ze smołą. Nie ważna jednak aktualna prędkość tej muzyki bo Amerykanie na „Pig’s Blood” cały czas osiągają bardzo wysoki współczynnik Zła – jak na przykład w takim „Age of Endless War”, który pokazuje jakby Pig’s Blood w pigułce. Zły, wkurwiony i ociekający krwią oraz  błotem z okopów.

W tym przypadku czuję, że debiut tych pojebów zagości u mnie na dłużej. I nie jestem odosobniony, bo kto ze znajomych ich poznał, ten potwierdzał moje słowa.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Misanthrope Absolute  
2. Iron Justice  
3. Taste the Fucking Poison  
4. Torches of War and Retribution  
5. Rats (This World is a Sewer)  
6. Death March Insanity  
7. The Age of Endless War  
8. First Step in Making Things Right  
9. Deniers of the Root  
10. There Will Be No Law