Perdition Winds „Transcendent Emptiness”

Wydawca: Hellthrasher Productions

Ech, jasna cholera i motyla noga… Coś ostatnio nie mogę trafić w black metalu w swoją nutę. Myślałem, że w przypadku Perdition Winds będzie lepiej, ale niestety…

Męczę się z ich drugim albumem. Mam go od jakichś trzech miesięcy i przesłuchałem go już wiele razy. Niestety, nadal po tylu odsłuchach nie jestem w stanie napisać wiele mądrego na temat „Transcendent Emptiness”. Materiał ma pięćdziesiąt minut, to już dla mnie trochę za dużo w tym gatunku. Bo ileż można zasłuchiwać się w klasycznym black metalu, surowym, zimnym? O ile bardzo lubię fińskie kapele black metalowe, o tyle Perdition Winds pozbawiony jest tego charakterystycznego dla nich brudu. W składzie kapeli mamy muzyków między innymi z Lie in Ruins, Corpsessed czy Desolate Shrine i cóż… nie przekłada się to moim zdaniem jakoś diametralnie na jakość muzyki. O ile wspomniane kapele radzą sobie bardzo dobrze, o tyle w Perdition Winds całość jest raczej zachowawcza i co najgorsze – trochę jałowa. Najgorsze jest to, że Perdition Winds nie potrafi przykuć mojej uwagi na dłużej niż minutę, dwie… potem zaczynam sobie myśleć, że w pracy jutro przejebany dzień, że książki do biblioteki nie oddałem, że na siłowni nie byłem od dwóch dni… To najgorszy omen. Po prostu płyta Cię nie interesuje i to chyba jest gorsze, niż miałaby Cię wkurwiać. I to nie był jednostkowy przypadek, za każdym odtworzeniem „Transcendent Emptiness” tak miałem. Więc nic nie poradzę, odstawiam po prostu ten album na półkę z napisem „zrecenzowane” i szybko nie wrócę.

Trudno, Perdition Winds nie trafiło w mój gust. Możecie sprawdzić, wszak link do albumu jest poniżej. Ja jednak panom podziękuję.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Of Smoke and Mirrors  
2. Malicious Seed  
3. Saints of the Deathfields  
4. Saturnial Void  
5. Venus Rising  
6. Asphyxiation  
7. Impious Frontier  
8. Outro
Autor

10086 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *