Pathogen „Forged in the Crucible of Death”

Niespodzianki nie zawsze bywają miłe. Choć oczywiście wszyscy wolą właśnie takie – niestety life is brutal. Dziś mamy do czynienia z niemiłą niespodzianką

Pathogen – o ile ktoś w miarę regularnie śledzi Chaos Vault, raczej wie, że o zrecenzowanych przeze mnie pozycjach tej kapeli wypowiadałem się bardzo pozytywnie. Gdy otrzymałem nowy krążek zespołu, ucieszyłem się, że oto i znów panowie po mnie przejadą w tę i z powrotem ciężkim i bestialskim death metalem. I wiecie co? No nie do końca tak się stało. Dlaczego? Zacznijmy od brzmienia – „Forged In The Crucible Of Death” wypada moim zdaniem płasko i nieciekawie, brak mu pierdolnięcia, które charakteryzowało kilka innych wydawnictw Filipińczyków. Do czego jeszcze się przypieprzę? No jak na moje ucho to jakby Pathogen lekko zmienił swoją muzykę. Taki kawałek jak „Lord Of The Undead” brzmi trochę death’n’roll’owo i w mojej opinii nie wypada to najlepiej. W kilku miejscach na krążku dostaliśmy też dość melodyjne momenty, których przynajmniej ja nie kojarzę z wcześniejszych wydawnictw. Oczywiście, większa część „Forged In The Crucible Of Death” to porządny death metal z diabelskim piętnem, jednak mimo wszystko wspomniane mankamenty tego krążka odbierają mi sporo przyjemności z obcowania z muzyką Pathogen. Po prostu czuję się rozczarowany tym krążkiem.

Ale że z opinią jak z dupą – potkałem się już ze zdaniem przeciwnym do mojego. Ponoć ma to się ukazać dzięki Old Temple Records, ale jeszcze nie do końca wiadomo kiedy. Najlepiej będzie jak sami sprawdzicie i ocenicie.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Thresholds of Pandemonium
2. The Ominous Parallels
3. Lord of the Undead
4. The Storm From the East
5. Necrological Rites
6. Ode to the Macabre
7. Ravaging Diabolical Virulence
8. Forged in the Crucible of Death
Autor

9884 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *