Wydawca: Werewolf Promotion / Echoes of Koliba Productions

I kolejne z wydawnictw, które tak nie do końca są w moim widnokręgu zainteresowania. Bo z ambient folkiem to ja mam, że zacytuję Kazika, wspólnego tyle co z Mercedesami, czyli nic.

Ale jak płytka przychodzi to karawaniarskim obowiązkiem jest zrecenzować, co niniejszym czynię. „Primordial” to nie jest najnowsze, co ten serbski band ma do zaoferowania, bo od jakiegoś czasu możecie już zasłuchiwać się w „Prehistoric Meditations”. Ale skupmy się na „Primordial”, czyli pięcioutworowej EPce. Powiem Wam, że jest to dość ciekawe rozwiązanie, bo półgodzinny materiał mógłby z powodzeniem być soundtrackiem do jakiegoś serialu na Discovery o początkach ziemi, erze kamienia łupanego czy czymś innym (sorry, akurat archeolog w Chaos Vault to ten drugi). Jakieś tąpnięcia, jakieś przeciągłe odgłosy, jakieś klawiszowe plamy – coś jakby zespół nagrał taaaaakie długaaaaśne intro. Słucham sobie tego i może nie jest to idealny materiał na pobudzenie, jednakże bardzo dobrze sprawdza się jako podkład pod wieczorną lekturę. Pewnie i po lesie fajnie by się popierdalało przy dźwiękach „Primordial”, wspierając o jakiś gruby badyl, z koszem na grzyby w łapie. No ale jakoś w pobliżu nie mam żadnego lasu, zostaje więc jedynie wieczorna pora i książka, jako bardzo dobre połączenie z Paleowolf.

No nic więcej Wam nie powiem, bo większość z Was pewnie wie, jak może wyglądać leśny ambient. Całkiem spoko.

Ocena: 7/10

Tracklist:

01. Hunter

02. Global Migrations

03. Paleoforest

04. Primirdial

05. Old Earth