Pa Vesh En „Cryptic Rites of Necromancy”

Wydawca: Iron Bonehead Productions

O białoruskim Pa Vesh En już kilka słów zostało napisane na łamach Chaosa. Z tego, co pamiętam, to niekoniecznie pochlebnych. Dlatego ze sporą dozą sceptycyzmu podszedłem do najnowszej siedmiocalówki tego projektu zatytułowanej „Cryptic Rites of Necromancy”.

Od razu napiszę, że na wschodzie bez większych zmian. Surowy black metal w średnich i wolnych tempach, podany w formie maksymalnie prymitywnej. I nadal głównym oczkiem uwagi jest tu brzmienie. Zauważam pewną poprawę w porównaniu z tym, co było wcześniej. Brzmienie stało się nieco bardziej czytelne, jednak jest tu sporo kakofonii i totalnego zamieszania. W porównaniu z poprzednimi wydawnictwami jest to bardziej selektywne, jednak nadal jest to piwnica i 5 metrów gruzu. Wiecie, to nie tak, że mi się zaczęło podobać krystaliczne czyste brzmienie. Problem z poprzednimi wydawnictwami był taki, że muzyka była miejscami zupełnie nieczytelna. Ja rozumiem podziemie i surowiznę, ale jak chce posłuchać czegoś takiego, to sobie wpierdolę dwa kilo gwoździ do pralki i puszczę program szybkiego prania. Chyba pan odpowiedzialny za Pa Vesh En czyta recenzję swoich wydawnictw, bo na „Cryptic Rites of Necromancy” jest lepiej. Nie, żeby jakoś wybitnie mi się tej płyty słuchało. Takich wydawnictw jest tysiące… W końcu jednak odczuwam lekką przyjemność z obcowania z tą muzyką. Wracać nie planuję zbyt często. W tym klimacie jest mnóstwo dużo lepszych wydawnictw.

Jak jednak macie nowy regał na siedmiocalówki i chcecie go szybko zapełnić, to możecie sobie sprawić „Cryptic Rites of Necromancy”, ale nie miejcie potem do mnie pretensji, że się pokryje kurzem.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Chants for the Deceased
2. The Witness of Ceremonial Witchery
3. Raised from the Grave
4. Entwined with Snakes
Autor

731 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *