Ovader “Wotankult”

Wydawca: Lower Silesian Stronghold

Gdy bez jakiegoś większego przygotowania wrzuciłem do odtwarzacza debiutancki album OvaderWotankult”, pomyślałem, patrząc na okładkę, że będzie to prawdopodobnie kolejne zimne norweskie granie z owianych śniegiem dolin i lasów. A tutaj zonk! Ten one man band wywodzi się z Bułgarii, a o kraje skandynawskie zahacza tylko jedną stopą.

Warstwa liryczna porusza po części mitologię nordycką, ale swoje miejsce znalazł również antychrześcijański wydźwięk i hołd dla pogańskich bogów Europy. Ciekawe połączenie, prawda? I o dziwo tematycznie przeskakuje to płynnie i bez żadnych zakłóceń. Encyklopedia prawdziwego kuca rzekła, że jest to czysty black metal, jednak byłoby to bardzo krzywdzące, jeśli zaszufladkowalibyśmy ten album tylko w tej dziedzinie. Bo czego tutaj nie ma! Raz powieje jakimś chłodniejszym riffem, a zaraz zwali nam się na głowę cała kanonada pędzących riffów, których nie powstydziłby się jakiś speed metalowy zespół, a potem cyk zmiana tępa i przechodzimy w bardziej melancholijne pagan metalowe tony. Przyznam, że nóżka aż sama się kiwała w rytm tej młócki. Niektórych może drażnić taka zabawa konwencją, jednak mi na dłuższą metę nie przeszkadzała, album składa się z ośmiu wałków, a całość nie przekracza czterdzieści pięć minut i dopiero pod koniec wkradało się lekkie znużenie materiałem. Większe zastrzeżenie mam jedynie do perki, która brzmi lekko plastikowo i zdaje się, jakby została nagrana na jedno kopyto i została dodana na kopiuj wklej do każdego utworu.

Jak na debiut nie jest źle, na pochwałę zasługują zwłaszcza riffy. I że takie cuda tworzą w Bułgarii? Kto by się spodziewał…

Ocena: 6/10

Tracklista:

1. The Serpent of Nastrond

2. Those from the Underworld

3. Antichristian Proclamation

4. Immortal Pagan Blood

5. Towards Ultima Thule

6. Your Ancestors Live in You

7. Ragnarok, One Last War

8. At Idavoll the Mighty Gods Will Gather

Autor

216 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *