Orcultus „Black Rust”

Orcultus  Black RustWydawca: Forever Plagued Records

Wcześniejszy materiał Orcultus, który dane mi było słyszeć zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Nawet wywiad z zespołem machnąłem, no ale cóż, nie był najlepszy. Teraz kapela wypuściła nowe demo, więc przyjrzyjmy się zawartości.

Black Rust” składa się z siedmiu kawałków, które w zasadzie są utrzymane w podobnym stylu co na wcześniejszych materiałach. Jak ktoś nie słyszał, lub popełnił zaniechanie i nie przeczytał recenzji opublikowanej u nas 22 lutego 2014 roku to już mu mówię, że Orcultus porusza się w sztywnych ramach raw black metalu. Tylko o ile taki „Orcultus” kupił mą czarną duszę, o tyle w przypadku „Black Rust” nie mogę tego stwierdzić. Niby dalej jest dobrze, ale jakby zabrakło tej iskry, od której w płomieniach staje najbliższa kaplica. Numery z „Black Rust” nie mrożą mi krwi w żyłach, w zasadzie nie mają jakichś momentów, które wpłynęłyby by na to, że pozostaną w mojej pamięci na dłużej. A ja lubię pamiętać muzykę, której słuchałem. Tu przyznam – trochę jest tak, że mi Orcultus wpada jednym uchem i drugim wypada. Szkoda, bo podoba mi się ta kapela i mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy, choć naturalnie mamy numery które się bronią, jak „Filled With Flies” czy „Purifying Plague”… Ale chciało by się więcej…

Puryści black metalowi łykną jak Hofman zwrot kosztów za bilet do Madrytu, ja jednak liczyłem na więcej. Szkoda.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Purifying Plague  
2. Black Rust  
3. Cold & Silent  
4. Filled with Flies  
5. Plague and Starvation  
6. The Void  
7. World Destroyer

 

Autor

11176 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *