One Tail, One Head „Worlds Open, Worlds Collide”

 

Wydawca: Terratur Possessions

Ja wiem, że obecnie to ponoć słuchanie One Tail, One Head jest w złym tonie, ale ja to proszę Was mam mniej więcej w okolicach jelita grubego. Ta norweska horda robi mi dobrze już od kilku dobrych lat, a na ten album czekałem z nieskrywaną niecierpliwością.

One Tail, One Head w zasadzie wypracowało już swój charakterystyczny styl i brzmienie. Połączenie specyficznego dla nich rytmu, sposobu komponowania, brzmienia i riffów. Od razu powiem – na „Worlds Open, Worlds Collide” nie znajdziecie takiego morderczego strzału jak w „The Splendour of the Trident Tyger”, takie widać są jeden na tysiąc. Ale i innych wpadających w ucho wałków nie brakuje, choćby taki „Firebirds” – świetnie ten numer wchodzi, podskórnie pulsuje (to nic, że skóra zdaje się odchodzić od kości, jak u trędowatego), słuchając go dajecie się porwać. No właśnie, pulsuje – kurwa, bas u Norwegów to jest coś wspaniałego, jeszcze chwila i zakrzyknę, że to takie black metalowe Iron Maiden – ale taka prawda, sporo tutaj ducha z pierwszych dwóch płyt Dziewicy, który oczywiście w swoisty sposób transmutował do tej słyszalnej aktualnie black metalowej postaci. One Tail, One Head tak świetnie skomponowało muzykę na ten krążek, że przenika ona słuchacza na wskroś, jest przy tym bardzo monolityczna – w zasadzie numery płynnie przechodzą jeden w kolejny, co powoduje że słucha się go jeszcze lepiej. Równocześnie cały czas jest w nim coś złego, ten ich okultyzm mnie osobiście wydaje się całkiem autentyczny, kreowana przez nich atmosfera moim zdaniem jest ciężka do podrobienia, wszystkie te składowe powodują zaś, że do  „Worlds Open, Worlds Collide” chce się wracać – i robi się to bardzo często.

Nie wiem, na ile jest prawdy w tym, że zespół zawiesza działalność po wydaniu tego albumu, ale jeśli okaże się to czymś więcej niż czczym gadaniem, będzie mi szkoda. One Tail, One Head pokazało że potrafi nagrać naprawdę znakomitą płytę. A ona robi smaka na kolejne.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Certainly Not
2. Arrival, Yet Again
3. Worlds Open, Worlds Collide
4. Stellar Storms
5. An Utter Lack of Meaning, Hitherto Unbeknownst, Suddenly Revealed
6. Firebirds
7. Sordid Sanctitude
8. Rise in Red
9. Passage
10. Summon Surreal Surrender
Autor

10086 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *