Ogdru Jahad „I”

Ogdru Jahad  IWydawca: Iron Bonehead Productions

Z rana człowiek ma różne nastroje i nigdy nie wiem wieczorem, czego posłucham po przebudzeniu dnia następnego. Nie wiem więc, co mi się śniło w nocy, ale po przebudzeniu miałem cholerną ochotę na ten krążek.

Ogdru Jahad to duńska kapela, która niedawno zadebiutowała pełnym labumem w barwach Iron Bonehead. Skoro u nich, to raczej wiadomo, że nie ma co spodziewać się new metalu. Przeciwnie – mamy tutaj old metal. „I” przynosi nam, niczym zarazę, wojnę i cierpienie, jedenaście numerów, które określić można by mianem war metalu. Tak, tak – Duńczycy czerpią sporo ze spuścizny kanadyjskich sztandarowych zespołów w stylu Blasphemy, Conqueror, a także ich dzikich odpowiedników w rodzaju Deiphago czy Bestial Raids. Dobre granie serwuje nam Ogdru Jahad, gęste riffy sypią się całymi seriami, praktycznie bez zwolnień – chyba, że za zwolnienie uważacie wojenne wybijanie rytmu na przykład w takim „Hobo of Nazareth”. Zapiaszczona, brudna produkcja powoduje, że słuchając „I” czujemy się jak brudny cygan żrący gruz – ale robimy to ze smakiem. Tak – Ogdru Jahad kultywuje prymitywną sztukę zabijania dźwiękiem z dobrym skutkiem. Nie jest to może mistrzostwo w tym gatunku, ale na przykład niektóre riffy czy solówki zapadają w pamięć, co nie jest częste przy tej stylistyce. I tak zresztą nie podejrzewam, że po ten krążek sięgną osoby, którym obcy jest bestialski black/death metal czy war metal – nazewnictwo jest obojętne. A jak sięgną – to na swoją odpowiedzialność.

Jak na debiut jest bardzo solidnie. Teraz tylko obserwować, w jakie cholerstwo się to przepoczwarzy. Czciciele Kanady powinni mieć na nich oko.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Intro  
2. Profane Devastation  
3. Unholy Blessings  
4. Empty Jehovah  
5. Glories of Mary  
6. Necromantic Rites  
7. Hobo of Nazareth  
8. Weeping of Angels  
9. Sacred Sodomy  
10. Unclean Birth  
11. It Is Done

 

Autor

10683 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *