Offence „Adoration of Black Kingdom”

Wydawca: Mad Lion Records

Z drugim albumem uderza śląski Offence. I „uderza” jest tu słowem – kluczem, bowiem słuchacz nie wychodzi z tego spotkania bez uszczerbku.

Z jednej strony zastanawiam się, czy jest sens tłumaczenia zaprawionym w boju czytelnikom Chaos Vault z czym się je najnowszy „Adoration of the Black Kingdom”, zwłaszcza, że dla wielu szwedzki death metal to taki szybszy Motorhead, hehe… Ale bez heheszków – faktycznie u Offence ten chrzęszczący w uszach gruz gitar najbardziej kojarzy mi się z takimi tuzami jak właśnie Grave czy Dismember z musowym dodatkiem od Autopsy oraz szaleństwem pierwszej płyty Death. No powiedzcie mi, że Was to nie kręci, to tak jak w tym dowcipie o tyłeczku szesnastolatki – jesteście pedały i raczej od Was z daleka. Albo chociaż zaproponuję przerzucenie się na inne portale czy fora. Offence pewnie też nie trzeba fanów, którzy w death metalu szukają czegoś „fajnego”, ot weekendowej rozrywki albo pokazania, że jest się takim twardym gościem. Przy muzyce Offence, muzyce która potrafi skruszyć niejeden mur swoim ciężarem i intensywnością wszelkiej maści fani „popularnego” death metalu raczej nie mają czego szukać. Takie strzały jak „E.N.D.”, tytułowy czy na przykład „Tunnels of Consciousnes” jawią się jak wkurwiona włochata bestia, warcząca, fukacjąca i w końcu urywająca łeb jednym machnięciem łapy. A epitafium wyrzyga Wam Hellscreamaross tak, że się Wam cykuś skurczy (trudno powiedzieć, jak zareagują panie). Gruby materiał.

No przyznam, że pod kątem polskiego podwórka „Adoration of Black Kingdom” to jeden z lepszych death metalowych strzałów. Spokojnie zmiata sporą część death metalowych kapel wydawanych obecnie w majorsach. Pogratulować.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Sadisticlover Ritual  
2. Tunnels of Consciousness  
3. Hang Him!  
4. Bloody Cemetery Light  
5. Next Door (Only Death)  
6. Obsessed by Hatred  
7. E.N.D.  
8. Adoration of Black Kingdom  
9. Zatruta świadomość
Autor

9996 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *