Ocellus „Departure”

ocellusWydawca: Pavement Entertainment

Widzę, że jak ktoś nie do końca poważnie się traktuje to chyba na niepoważne traktowanie zasługuje. Takie są moja pierwsze skojarzenie po odsłuchaniu albumu „Departure” ekipy o nazwie Ocellus.

Jest to 100% nie moje granie wiec nie uważam się za osobę kompetentną do recenzji aczkolwiek uważam, że jakiś tam gust muzyczny posiadam i przynajmniej w kwestii metalu gówno potrafię rozpoznać. Tym bardziej, jeśli gówno śmierdzi na kilometr. Wyjątkowo kaleki i niechlujny metal core, czy jakoś tak, serwowany przez tych panów dla mnie nie nadaje się nawet do męczenia sąsiadów z rana. Tym bardziej, że te słodkie melodyjki i pedalskie wokale mogłyby się im spodobać, hehe. Inspiracje muzyczne wymienione przez ten zespół nic mi również nie mówią no może oprócz The Black Dahlia Murder, ale ci to są jednak znacznie wyżej, jeśli chodzi o tworzoną muzykę. Zasadniczo nie mam nerwów na takie granie, nie rozumiem, po co takie kapele powstają, przecież jest ich tysiące i żadna nie wnosi do muzyki nic wartościowego.

Opamiętajcie się, jak macie grać coś takiego to lepiej zajmijcie się skręcaniem długopisów. Płyta idzie w śmietnik. Dziękuję, dobranoc.

Ocena 2/10

Tracklist:

01. Bittersweet MIsery

02. A Life Once Lost

03. Sleepless

04. Epiphany

05. Endeavors

06. Death Of a Tyrant

07. Wolf in Sheep’s Clothing

08. My Protecter

09. Undying Allegiance

10. The Great Escape

Autor

754 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *