Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

K-O

Oceano „Depths”

Wydawca: Earache Records

Długo wokół tego albumu chodziłem. Myślałem, że to ze mną jest coś nie tak. W końcu wytwórnia nie byle jaka, dlatego też szukałem wpierw winy w sobie. Ale w końcu stwierdziłem, iż sumienie mam czyste jak lilija, bo zapoznałem się z kilkoma innymi recenzjami debiutu Oceano.

Moje rozczarowanie dotyczy pierwszej pełnowymiarowej płyty Amerykanów z Oceano (nawet nazwa mi nie pasuje), zatytułowanej „Depths”. Panowie założyli sobie, że będą grać death metal. No i że jak już sobie trochę pograją to poszukają wytwórni. A jak już ją znajdą, to wydadzą debiut. I że trafi on do recenzentów. I że oni go zrecenzują. I że ludzie te recenzje przeczytają. I że wyjdą z domów. I skierują się do sklepów. I że w tych sklepach podejdą do półki z płytami metalowymi. I że tam oleją wszystkie inne wydawnictwa, a wzrok skierują tylko na nich. I że… Znudziliście się już? No to tak mniej więcej jak i ja, gdy słucham „Depths”. Ta płyta jest tak makabrycznie rozciągnięta w czasie, do tego bez jakiegoś pomyślunku, jak te moje wcześniejsze wypociny. Czekam i czekam i czekam, aż zespół przejdzie do jakiegoś konkretnego pierdolnięcia, a tu nic, kolejne mozolne riffy. Baaardzo wolne. I baaardzo nudne. No bez życia, jedynie chwilami zespół decyduje się na zwiększenie tempa, ale wtedy również wypadają bladziutko. Płyta trwa niespełna czterdzieści pięć minut, czyli tyle, co godzina lekcyjna. I tak samo się dłuży. Riffy są do siebie bliźniaczo podobne, dlatego naprawdę mimo wielu przesłuchań trudno mi nadal stwierdzić w trakcie odsłuchiwania, który to numer panowie aktualnie wałkują. I jakoś zawsze mam nadzieję, iż będzie to raczej ostatni kawałek, niźli pierwszy. Jedyne co trzeba im przyznać, to produkcja płyty – ciężkie, właśnie takie „głębokie” brzmienie, które doskonale oddaje tytuł płyty.

Słuchanie „Depths” jest jak wycieczka w dół Rowu Mariańskiego – coraz niżej, coraz dalej, a końca nie widać. Jeśli to dlatego Oceano tak nazwało swój debiut, to przynajmniej chwała im za świadomość tego, jak słabą płytę nagrali. Nudne nudy.

Ocena: 2,75/6

Oracle
Autor

12575 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kejosowe miejsce spotkań

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Newsy

  W wieku 45 lat odszedł Timo Ketola, fiński autor grafik. Timo stworzył okładki dla takich zespołow jak Antaeus, Chapel of Disease, Dead Congregation,...

Newsy

19 pażdziernika nakładem Devoted Art Propaganda ukaże się spilt Gruzji z rosyjskim Neon Scaffold. Materiał będzie nosił tytuł „Konflikt” i ukaże się na 12″...

Newsy

Połączone siły Ouroboros i Pestis Spiritus ! Split-zine w duchu podziemnego Black Metalu przeciwko nowoczesnemu Światu. OUROBOROS nr 2 Obszerna recenzja i komentarz do...

Newsy

Black/thrash metalowy Witchmaster pracuje obecnie nad nową płytą. W styczniu kapela planuje wejść do studia by zarejestrować siedemnaście nowych utworów, zamykających się w około...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault