Occultation „Silence in the Ancestral House”

Occultation  Silence in the Ancestral HouseWydawca: Invictus Productions

Dupeczki śpiewające w occult rockowych kapelach zawsze ok. Takimi słowy rozpocznę recenzję drugiej płyty Occultation zatytułowanej „Silence in the Ancestral House”.

Żeby jakoś rozwinąć tę pierwszą myśl napisze, że bardzo lubię tego typu kapele, choć czasem nie opuszcza mnie wrażenie, że jak się słyszało jeden taki zespół, to jakby się słyszało wszystkie. No może poza panią z Jex Thoth (solo i z Sabbath Assembly), która w tym gronie wyróżnia się zdecydowanie. Nie zmienia to jednak faktu, że Occultation słucha się bardzo przyjemnie. Jest to znakomita muzyka do relaksu po pracy, do książki czy porządnego piwka. Ba. Nawet jak wasza druga połowa nie znosi słuchanych przez was, na co dzień hałasów to jak w jej (czy tam jego) obecności włączycie Occultation to może się okazać, że nie macie aż tak wypaczonego gustu muzycznego hehe. Warto byłoby jeszcze napisać słów kilka na temat okładki, bo jest to dzieło wybitne. Nie będę ukrywał, że to właśnie owa oładka zachęciła mnie do zapoznania się z tym materiałem, bo jakoś nie maiłem ochoty po raz kolejny wypisywać tego samego o occult rockowej kapeli.

Tak że recenzja krótka, bo jak ktoś słucha takiej muzy to wie o co chodzi, z czym to się wszystko je i jak to mniej więcej wygląda. Płyta fajna, ale nie wybitna. Ładna, ale nie piękna.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Intro  
2. The First of the Last
3. Laughter in the Halls of Madness  
4. All Hallow’s Fire  
5. The Place Behind the Sky  
6. The Dream Tide  
7. Intermission
8. Forever Hereafter  
9. Silence in the Ancestral House

 

Autor

754 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *