Obscene „Sermon to the Snake”

Wydawca: Blood Harvest Records

Obscene nie może pochwalić się szeroką dyskografią. W zasadzie to prawie w ogóle nie może się nią pochwalić, bowiem „Sermon to the Snake” to ich debiutanckie demo.

To znaczy EPka. Nie wiem, co im szkodzi wydać najpierw demo, szczególnie że niniejszy materiał ukazał się na taśmie. Ale chuj z tym. Ważne, że Obscene za pośrednictwem tej taśmy daje nam cztery numery osadzone w staroszkolnym (a jakże) death metalu (choć początek tego materiału kojarzy mi się z którymś z numerów Possession, cholernie…). Obscene na moje oko najbardziej lubuje się w szkole szwedzkiej, zaś ich EPka cholernie kojarzy mi się z At the Gates. Zarówno pod względem produkcji, struktury utworów jak i wokalu, którego rozwrzeszczana maniera przywodzi na myśl głos Tompy z okresu debiutanckiej EPki i debiutu. Cztery kawałki są agresywne, ale też cały czas gdzieś tam podskórnie przebija się nutka smutku, która zawsze przywodziła mi na myśl kapelę Lindberga. Słucha się tego jednak bardzo fajnie, bo i At The Gates się fajnie słucha więc poza brakiem oryginalności – nie mogę niczego Obscene zarzucić. Szczególnie, że te cztery kawałki robią ochotę na więcej.

Bardzo dobry start dla Obscene. Ja zacieram rączki i czekam na więcej. A Was namawiam do zapoznania się, żeby nie było że nie polecaliśmy.

Ocena: 8/10

1. Body of Tears  
2. Shadow Burial  
3. Torture Tranquility  
4. Blood Moon Rats
Autor

9783 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *