Obliteration „Cenotaph Obscure”

Wydawca: Indie Recordings

W sytuacji, gdy spora część starych załóg death metalowych już nie domaga pożądaną rzeczą jest, że ich miejsce zastępują młode, głodne sukcesu kapele. Ostatnimi czasy w śmierćmetalowym gatunku mamy spory ferment, właśnie za sprawą takich zespołów jak Obliteration.

Ich czwarta płyta zatytułowana „Cenotaph Obscure” jest chyba jeszcze lepsza niż wcześniejsza „Black Horizon”, a przecież nad nią spusty były jak przy porządnym gang – bang. Nie ma się co dziwić, bo Norwegowie co wydawnictwo podnoszą sobie poprzeczkę i aż strach myśleć, jaki będzie ich piąty album. Póki co zostańmy przy „Cenotaph Obscure” bo i tutaj jest na czym ucho zawiesić. Kapela w swojej twórczości mocno opiera się na wpływach Autopsy na przykład, ale też kombinują – bo cóż to jest dziś zrzynać z Autopsy? Co drugi licealista twierdzi, że Autopsy zmieniło jego życie, tak jak cztery miesiące wcześniej uczyniło to Bathory, zależy jak wiatr zawieje. Nie, Obliteration przykuwa uwagę słuchacza, gdyż ich muzyka wymaga skupienia, co nie jest częste w tym gatunku. Norwegowie w nawałnicy świetnych riffów chcą jednak pokazać, w moim odczuciu, że mają do zaoferowania o wiele więcej. To coś miał w sobie na przykład wczesny Tiamat, iskrę która rozpalała wyobraźnię słuchacza i nie pozwalała się mu oderwać od takiego „Clouds” czy „Sumerian Cry”. Nie bez powodu wspomniałem Szwedów, bo z kolei pod kątem wokali growle Sindre trochę mi przywodzą na myśl barwę Edlunda – rozwrzeszczane, na granicy szaleństwa, pełne emocji. Takie lubię. To między innymi one sprawiają, że „Cenotaph Obscure” ma tak wspaniały, złowieszczy i mroczny klimat – nie wszystkie death metalowe kapele potrafią go wykreować, w większości przypadków kończy się po prostu na napierdalaniu. Umiejętności i zmysł kompozycyjny muzyków Obliteration jednak sprawiają, że ich najnowszy krążek pojawia się bardzo wysoko w wielu podsumowaniach, w tym i w moim własnym.

I to już chyba tradycją jest, że im bliżej końca roku, tym więcej doskonałych płyt wychodzi. Jakby muzycy znali swoją wartość i chcieli pokazać – może i został jeszcze miesiąc tego roku, ale my wydamy płytę i zmieciemy wszystkie inne wydawnictwa, które dotychczas się ukazały. W przypadku Obliteration jest to wysoce prawdopodobne.

Ocena: 9/10

https://www.youtube.com/watch?v=pCtWBOB6FOU

Tracklist:

1. Cenotaph Obscure
2. Tumulus of Ancient Bones
3. Orb
4. Eldritch Summoning
5. Detestation Rite
6. Onto Damnation
7. Charnel Plains
Autor

11334 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *