Nusquama „Horizon Ontheemt”

Wydawca: Eisenwald / Haeresis Noviomagi

Zasiało ostatnio ciekawymi tworami z kraju wiatraków, oj zasiało. I dobrze, bo ostatnio naprawdę nie mogę przyswoić sobie niczego z black metalu. Wszystko zdaje się być jakieś takie wtórne i mocno wyeksploatowane. Sięgając więc po debiut Nusquama miałem nadzieję, że dostanę w końcu coś, co mnie zaskoczy.

I nie dostałem. Rozczarowanie było tym większe, im więcej razy “Horizon Ontheemt” słuchałem. Czy to jadąc do pracy, czy oglądając w telepudle jak goście eksplorują XIX wieczne zamki. No właśnie. Ileż można penetrować dany gatunek muzyczny na te same sposoby nie odkrywając przy tym niczego nowego? Jak widać, można. Goście z Nusquama jakoś specjalnie głęboko do korzeni gatunku co prawda nie sięgają, ale dobrze korzystają z podstawowych szablonów black metalu tworząc depresyjno-dekadencki klimat z płaczliwym wokalem na czele. Miejscami odnosiłem wrażenie, że słucham jakiś zaginionych ścieżek z “IIII” Farsot zmiksowanych z szaleństwem Drauturan, ale potem uświadomiłem sobie, że jest to aż nazbyt niemieckie (klimatyczne), by mogło być holenderskie (kloszardowe). I w tym momencie dałem się złapać, bo ja takie granie naprawdę bardzo lubię. Zwłaszcza takie, w którym dzieje się masa rzeczy. I tym Nusquama z początku mnie kupiła. W takich “Eufrozyne” czy “Wrevel” holendrzy potrafią bardzo dobrze nastroić i wciągnąć w klimat. Jednak tworząc razem z innymi utworami zamkniętą całość, po kilku, kilkunastu odsłuchach niestety nudzą. Wpadają w jakąś dziwną próżnię wtórności, gdzie każdy kawałek płynie jeden po drugim nie próbując przy tym złapać słuchacza za ramię i wciągnąć go w muzyczną zabawę, z której nie mógłby się wydostać przez długie godziny. I tym “Horizon Ontheemt” u mnie przegrywa. Nudy w muzyce nie zniosę ale szaleństwo i śmiałość przyjmę z miłą chęcią. A tego w muzyce Nusquama niestety brakuje. Brzmieniowo, produkcyjnie jak najbardziej wszystko jest na miejscu. Tylko całość, nie rzuca niestety na kolana.

Jak na debiut, to tak średnio bym powiedział, tak średnio. Większej kariery Nusquama nie wróżę, ale pewnie i tak znajdą się tacy, co stwierdzą inaczej. Ja zostanę przy swoim.

Ocena: 6,5/10

Tracklista:
01. De Aarde Dorst
02. Wrevel
03. Vuurslag
04. Eufrozyne
05. Ontheemd
06. Met Gif Doordrenkt

Autor

389 tekstów dla Chaos Vault

M. Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan zarówno śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii... W 33,4% joürnalist a 66,6% drünk bästard...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *