Nuclear Holocaust „Overkill Commando”

Nuclear Holocaust Overkill CommandoWydawca: Selfmadegod Records

Sprawa z Nuclear Holocaust wygląda tak, że jak doszło do mnie ich debiutanckie demo, opisywano je jako thrash/death, na co krzywiłem się, bo słyszałem tam wiele więcej grinda. Zaś od jakiegoś czasu wałkuję „Overkill Commando” – pełnowymiarowy debiut kapeli, gdzie dostajemy już w ryj klasycznym grindem właśnie.

Więc co? Znów miałem rację? Ano znów. A powiem Wam więcej – o ile demo kopało po dupie trochę, o tyle debiut kopie bardzo. Mamy tu jeszcze większą petardę, eksplodującą tak, że wyrywa Wam łapę, krew bryzga a palce rozlatują się po pokoju. No serio, nie ma przebacz, wejście smoka i kopniak z półobrotu. A mówię tylko o pierwszym numerze. Pierwszym z dwudziestu, każdy czci nuklearnego szatana na swój wspaniały, grindujący sposób. Owszem, można jakoś tam wychwycić thrash metalowy motyw, ale doprawdy nie ma ich wiele, ledwie kilka, które i tak nikną w tłumie grind core, niczym mały różowy króliczek w inwazji zombie z okładki. Jest to oczywiście prosta i pędząca przed siebie muzyka, ale chyba nikt nie spodziewa się po zespole o takiej nazwie rozmemłanej wirtuozerii a’la Steve Vai. Tu się napierdala.

A powiem Wam jeszcze coś – jak sobie ostatnio zapodałem „Overkill Commando” to automatycznie zwiększyłem obciążenie i napierdzielałem jak szalony. Więc panowie i panie – nie czekać, tylko brać!

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Abominations of Annihilation
2. Overkill Commando
3. Epicentre of Terror
4. Cryptic Stench of Radioactive Foetuses
5. Power­Hungry Paranoia
6. Religious Mutation
7. Deathbringer of Death
8. Toxic Whore
9. Mashed with a Club
10. Only Cockroaches Will Survive
11. Vomiting Blood
12. Queen of Sodomy
13. Pulverised
14. Nuclear Waste Repository
15. Frostbitten by the Radioactive Fullmoon
16. Desciples of the Flesh
17. We Are the Batpeople
18. Gore Cult
19. God Is Undead
20. Atomic Suicide
Autor

10967 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *