Nominon „Monumentomb”

Wydawca: Deahgasm Records

O tak, sobotni poranek, to idealna pora na solidną dawkę death metalu wprost z piekła. Dojdziecie do takich samych wniosków, jeśli czym prędzej zapuścicie sobie „Monumentomb”, Szwedów z Nominon.

Nie bawię się dziś w żadne paralele ani teleturnieje, przechodzę od razu do rzeczy. „Monumentomb” to smoła na serce me czarne. Już sama okładka Chrisa Moyena powoduje, że krew się burzy, a dodajcie do tego jeszcze przeohydnej urody oldskulowy death metal, to już możecie być pewni, że za moment niebo zakryją czarne chmury, a płomienie pochłoną ziemię i wszystko co na niej, hehe. Dobra, trochę się rozmarzyłem, ale nie zmienia to faktu, że Nominon gra właśnie taki death metal, jakiego oczekuję. Staromodne, brzydkie, brutalne – te przymiotniki idealnie pasują do twórczości kwintetu z Jönköping. Goście mieszają wpływy swoich rodaków ze Skandynawii, ale i śmiało sięgają po twórczosć zespołów ze Stanów Zjednoczonych – Deicide kłania się w pas. I pewnie się nie kryją z inspiracjami, jak to robili co poniektórzy na naszej polskiej ziemi. Mamy tu masę brutalnych riffów, szczęśliwie zagranych bez zbędnego epatowania techinką. Prosta i do bólu skuteczna muzyka, hołdująca starym czasom w death metalu. Może i konserwatywna, może i antymodernizacyjna, ale akurat na niwie muzycznej uważam te cechy za porządane. Nominon po prostu stawia na death metalowego ducha pełną gębą, który daje o sobie znać na „Mantra Reverse” i znika dopiero z ostatnim dźwiękiem „Wrath of Shiva”. Ale jak mawiał poeta, „ducha nie gaście…”, nie można tak po prostu dać odejść temu death metalowemy monstrum. Do tego służy przycisk Replay.

No, jak dla mnie „Monumentomb” jest jedną z najlepszych death metalowych płyt, jakie ukazały się w tym roku. Odstawili większość konkurencji daleko za sobą na drodze wprost do piekielnych czeluści… You will see blasphemy!

Ocena: 9,5/10

Tracklist:

1. Mantra Reverse
2. Archfiend
3. Undead Beast
4. Kevorkian Exit
5. Omen
6. Mountain of Hate
7. Worm
8. Worship
9. Wrath of Shiva
Autor

11342 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *