Nocturnal Vomit / Empheris „Summoning the Fallen Ones”

Wydawca: Forgotten Chapel Records

Teraz dzierżę w dłoniach pierwszy z trzech splitów, które w tym roku wydał stołeczny Empheris. Tym razem współwinni zbrodni są Grecy z Nocturnal Vomit.

I to Grecy pójdą na pierwszy ogień w tej recenzji. Potomkowie Arystotelesa zamieścili na niniejszym kawałku winylu trzy numery surowego black/death metalu. Początkowo może wkurwiać trochę brzmienie tego materiału, po chwili jednak słuchacz przyzwyczaja się do dudniącego basu i perkusji oraz ukrytego gdzieś pod nimi wokalu (który nota bene nie jest jakiś powalający). Nocturnal Vomit serwuje nam kawałki w raczej szybkich tempach, choć znajdują się tu i marszowe rytmy. Ciekawie wypada ostatni z ich utworów, trochę hellhammeryzujący, jednostajny kawałek instrumentalny. Ogólnie jednak Nocturnal Vomit mnie nie wyrwało z butów, ot porządne granie, ale nic poza tym. Bardziej podoba mi się strona Empheris, który tradycyjnie przypierdolił energetycznym black/thrash metalem, gdzie mroczna melodia przenika się z agresją na tyle skutecznie, że tworzą nierozerwalną całość. Tutaj sześć minut mija jak z bicza w tłuste dupsko strzelił, po których najlepiej ruszyć w stronę gramofonu, by przełożyć igłę raz jeszcze na „Dantalian Mass / Worship The Fallen”.

Polecam nabyć ten split chociażby dla numerów Warszawiaków, ale jak już ktoś siedzi głeboko w podziemiu, to może i Nocturnal Vomit mu przypadnie do gustu. Płytka kosztuje mniej niż połówką Wyborowej, wybór jest więc prosty…

Ocena: 6/10 i 8/10

Tracklist:

1. Nocturnal Vomit – The Bell Tolls of Apocalypse
2. Nocturnal Vomit – Winds of Disintegration
3. Nocturnal Vomit – Prediction of Doom
4. Empheris – Dantalian Mass / Worship the Fallen
Autor

10086 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *