Noctis Imperium “Nihil”

Wydawca: Abyss Records

Zespół znikąd. Bo z Wenezueli, która to potentatem może i jest, ale jedynie w kwestii telenowel. I właśnie stamtąd przywędrował do nas Noctis Imperium, który gra sobie black/death metal.

Cóż, nazwa niezbyt wyszukana, spodziewałem się więc najgorszego. A tu „Nihil” mnie zaskoczył. Nie, nie nagrali drugiego „Altars Of Madness”, ale i nie jest to żadna kupa, cuchnąca amatorszczyzną. Na tej epce znajdujemy bowiem całkiem przyzwoitą mieszankę wpływów właśnie Morbid Angel (i to nie tylko z powodu coveru) i na przykład Behemoth. Jasne, do klasy obu tych kapel Noctis Imperium jeszcze sporo brakuje, niemniej jednak jest i tak nieźle. Wiecie czego się głównie obawiałem? Że „Nihil” będzie nijakie i napompowane sztuczną agresją. A agresja z tego krążka bucha bardzo wyraźnie. Choć czasem przeszkadzają w tym zwolnienia i niepotrzebne deklamacje, wyhamowujące impet. Zwłaszcza, gdy zestawi się je z „Maze Of Torment”, gdzie nie ma takich rzeczy i które to rozpierdla, również w wykonaniu Wenezuelczyków, hehe! Od reszty odstaje trochę „Unus in nihil”, który jest zdecydowanie wolniejszy i osadzony głębiej w black metalu. Niemniej jednak cztery kawałki studyjne pokazują, że zespół ma przed sobą szansę wybić się na trochę szersze wody undergroundu (kurwa, ale grafomania, hehe). Nieźle wypadają też bonusowe numery koncertowe, po których domyślać się można, że ich gigi muszą cechować się równą agresją co muzyka studyjna. Oczywiście kompozycji nie można pochwalić jeszcze za zbytnią oryginalność i to chyba główna bolączka Noctis Imperium – z tej epki nic nie zostaje w głowie. Poza jednym kawałkiem. No ale to akurat cover, hehe…

Nihil” to przyjemna płytka, ale trochę za mało, żebym mógł Wam polecić kupowanie jej w ciemno. Chyba, że łykacie wszystko, gdzie bębni Nick Baker (tak tak, nie mylę się), wówczas decyzja należy do Was.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Ra-hoor-khuit
2. Descensus ad inferos
3. Bring me sacrifice
4. Noctis Imperium
5. Maze of torment
6. Unus in nihil
7. Through fire and cosmos (live)
8. Maze of torment (live)
Autor

12478 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *