Nihilistinen Barbaarisuus „Väinämöinen”

Nihilistinen Barbaarisuus  VäinämöinenNihilistinen Barbaarisuus hord wprost z USA rządzony najprawdopodobniej przez jakiegoś dyktatora, bo demo chłopaki nagrywali we trzech, debiut we dwóch a najnowsze EP zatytułowane „Väinämöinen” nagrywa już tylko jeden koleś.

Jaki rodzaj muzyki znajduje się na tym wydawnictwie? Myślę, że nie trudno zgadnąć: black metal. Taki do słuchania w drewnianej chatce, od którego dostajemy nagłej potrzeby biegania z gołą klatą po ośnieżonym lesie, z mieczem w dłoni (znaczy z metalowym mieczem, nie naszym własnym, choć co tam chodzi, komu po głowie to nie wiem hehe). To EP jest dokładnie takie samo jak debiut. Zawiera pokaźną dawkę zimowego, leśnego black metalu i w zasadzie nic ponadto. Wszystko to jest maksymalnie prymitywne i „garażowe”. Gdyby Nihilistinen Barbaarisuus zrezygnowało z bardziej patetycznych wstawek to ich muzykę można by opisać następująco: „Pitu, pitu pitu!! Jeb, jeb, jeb!! Łup, łup, łup!! Arrrrggghhh!!!” . No, nie ma filozofii w tym graniu, ale są momenty w życiu, kiedy takie prostackie napierdalanie jest bardzo potrzebne. Nawet w tak ekstremalnie wtórnej i zupełnie nieoryginalnej formie. Na tym EP mamy tak naprawdę tylko jeden numer. Drugi kawałek to instrumentalne outro i nie ma w tym przypadku, o czym mówić. Czy warto wydać pieniądze na coś takiego? Osobiście twierdze, że nie. Mało muzyki, a na dodatek jest to muzyka niespecjalnie ciekawa.

Dam jednak ocenę nieco powyżej środka stawki, bo zima za oknem, oni tak „zimowo” grają. Jakoś mi to dziś siadło. Jutro pewnie zapomnę tą nazwę. Nihilistinen Barbaarisuus – nie sądzę, żeby ktokolwiek zapamiętał tego horda na dłużej.

Ocena: 5,5/10

Tracklist:

1. Väinämöinen  
2. Yö, jolloin hän kuoli

 

Autor

776 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *