Wydawca: Putrid Cult

Jeśli ktoś zapytałby mnie, jaki znam najwierniejszy trybut dla Burzum w Polsce, to moja odpowiedź mogłaby być tylko jedna. Jest to Nekron.

I Nekron właśnie wydał przed wakacjami swój trzeci pełnowymiarowy album zatytułowany „Psychosis”. Nie wiem, czy umyślnie czy nie, ale tym faktem spowodował mi nie lada kłopot, mianowicie – jak napisać recenzję nie powtarzając się i nie dublując wcześniejszej, skoro muzyka nie zmieniła się ani na jotę? Na „Psychosis” znajdujemy pięć utworów zamkniętych w trzydziestu minutach – wszystkie utrzymane w typowej burzumowskiej stylistyce. Mamy więc powolny, hipnotyczny i ciągnący się riff przewodni. To on jest kręgosłupem kompozycji, a wokal i sporadyczne przejścia czy pozostałe aranżacje gitar są jakby dodatkami. Niezmiernie prosta to muzyka, ale jak już rzekłem – ma ona swój hipnotyczny wymiar. Te pięć kawałków przelatuje tak naprawdę bardzo szybko, o ile lubicie granie z jakim przychodzi do nas ten one man band. Ja może i nie przepadam aż tak bardzo, ale Nekron nie jest zły – podoba mi się to, że brzmienie nie jest totalnie spierdolone, użyto zaś po prostu surowej i zimnej produkcji. Dobrze pasuje to muzyki, nie wkurwia, a przy odrobinie szczęścia to nawet wciąga słuchacza. Nie zawsze się to zespołom naśladującym Burzum udaje. Nekron jednak sobie radzi.

„Psychosis” wypadło moim zdaniem naprawdę nieźle. Może nawet jakby ciut lepiej mi się jej słucha niż poprzedniczki. Mimo, że nie jestem największym burzumaniakiem w powiecie.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

. Red Visions    
2. Where the Dead Sleep    
3. Psychosis    
4. At the Crossroads    
5. Forgotten Arts