Chaos Vault

Negator “Panzer Metal”

Negator Panzer Metal 150x150 Negator Panzer MetalWydawca: Remedy Records

Tak myślałem i myślałem i myślałem, jaką to płytę zrecenzować z rosnącego stosiku. I wreszcie mnie oświeciło, że mam ja w zanadrzu taki zespół, który nie wymaga elokwencji, wnikania w szczegóły i tak dalej. W sam raz na poranek.

Może to nie zabrzmiało najmilej, ale taka jest prawda. Negator, bo o nich tu mowa, nie wymaga od recenzenta bądź słuchacza skupienia, zogniskowania wszelkich zmysłów i czynów na dźwiękach zawartych na „Panzer Metal”. Co nie znaczy, że podchodzimy lekceważąco do swoich obowiązków, bo w Chaos Vault sumienność to podstawa (niestety mała pojemność serweru nie pozwala na zamieszczenie pełnej listy naszych zalet). Bo prawda jest taka, że Negator umila sobie czas łupiąc black metal, prosty i szybki. Taki głównie w stylu Immortal z wczesnych płyt. Z niemieckimi tekstami. Porządnie odegrany, przelatujący przez głową jak seria z karabinu, który słychać na początku płyty. I tak jak po tej serii nie bardzo byłoby co zbierać, tak też po „Panzer Metal” nie wiele zostaje w głowie. W zasadzie po kilkakrotnym przesłuchaniu jedyne co kojarzyłem, to fakt, że goście grają w zasadzie szybko. „W zasadzie”, gdyż zdarza się im zejść do średnich temp, prędkość zastępując patetycznością. Ale i to nie na długo. Na pewno panowie przyłożyli się do produkcji, która jest bardzo dobra, ale to wszystkiego nie załatwi. Pamiętam jedynie kilka fragmentów, takich które naprawdę by się wyróżniały z całego krążka. No cóż, ja tam wymagający nigdy nie byłem, muzyka miała kopać. Ale i miałą zmuszać słuchacza do powtónego włączenia płyty. Twórczosć Negator spełnia jedynie ten pierwszy warunek, bo nie sposób odmówić Niemcom mocy i pewnie również zaangażowania. Ale już moje powroty do „Panzer Metal” były spowodowane raczej sumiennością i nadzieją, na odnalezienie tutaj ukrytego piękna (bądź widocznej ohydy). Niestety, były to próby raczej nieudane.

Tak mi się zdaje, że „Panzer Metal” zapisał się w mojej świadomości jako krążek z gatunku „odsłuchać, opisać, zapomnieć”. Nie jest to złe, ale i świetne nie jest. Jest lepiej niż przeciętnie, ale co z tego, skoro pamięta się z tego niewiele?

Ocena: 6,75/10

Tracklist:

1. Dignity of War
2. Alte Werte
3. Feuersturm
4. Final Avowal
5. Scent of Styrax
6. Misanthropic Manifest
7. Panzer Metal
8. Illness Mankind

You might also like

Kolejny krążek Jag Panzer
Dziś ma miejsce premiera nowego albumu amerykańskich heavy metalowców z Jag Panzer. Album pod tytułem...
Sole Remedy “Apoptosis”
Wydawca: Aftermath Music Pojedynki z Finlandią zawsze były trudne. Rzekłbym, że rzadko wygrywałem,...
Kriegshetzer “Panzer Vorwärts”
Wydawca: Darker Than Black Records Dziś dla odmiany coś zza naszej wschodniej granicy. Kapela...
Torment “Tormentizer”
Wydawca: Remedy Records Szwabskie staruszki powracają. Wrócił niedawno taki Minotaur, a teraz...

Daj odpowiedz