Chaos Vault

Nefarium “Ad Discipulum”

Nefarium Ad Discipulum 150x150 Nefarium Ad DiscipulumWydawca: Agonia Records

Cholera jasna, Szatan chyba opuścił Piekło i na dobre zadomowił się we Włoszech, bo co przyjdzie do mnie płyta z tamtejszym zespołem, to czuć w niej jego interwencję. Nie inaczej jest tym razem, przy okazji obcowania z nowym krążkiem Nefarium.

Cóż, zespół ten znam z poprzedniego wydawnictwa “Haeretichristus”. Cóż, trzaskało po dupie, tego nie można im było odmówić. Równocześnie jednak czuć było sztywne ramy szwedzkiego black metalu. Dlatego też po “Ad Discipulum” nie spodziewałem się niczego ponadto. I muszę przyznać, że myliłem się. Widocznie istnieje jednak coś takiego jak casus trzeciej płyty i już. Nefarium po prostu rozwinął skrzydła. “Ad Discipulum” to oczywiście w dalszym ciągu dziki black metal. Ale – teraz Włosi swoimi inspiracjami sięgają znacznie dalej niż Dark Funeral czy Marduk. Ja tu na przykład słyszę… Dissection (solówka w numerze szóstym – “Servus Servorum Satanae (Benedictus XVI)”) czy w większym stopniu – Behemoth. Może to z powodu produkcji, kojarzącej się z dokonaniami Pomorzan, a może po prostu pewne motywy w muzyce Nefarium są bardzo zbliżone do muzycznych zabiegów Nergala i reszty? Oczywiście nie cała płyta jest kalką tego bandu, po prostu tak jakoś mi cały czas ta nazwa chodzi po głowie. “Ad Discipulum” jest zdecydowanie bardziej różnorodna od poprzedniczki, ale nie oznacza to spadek siły uderzeniowej. Przeciwnie – posłuchajcie mordującego “The Bastard Son Of Satan (Jesus Christ)” – najpierw masakrująa partia bębnów, po czym przechodzimy do natarcia. Obecnie Nefarium w większym stopniu balansuje pomiędzy tempami, wprowadza też nieśmiało nowe rozwiązania. Choć może zamiast powiedzieć “nieśmiało” powinienem rzec “w sposób wyważony”. Zwłaszcza, że nie rozchodzi się o byle co, ale o użycie (siedzicie?)… smyczków. Tak, pojawiły się smyczki i wypadają na prawdę nieźle – oczywiście kilka partii w bodaj dwóch utworach nie czyni z Nefarium pretendenta do tytułu Zdrajcy Black Metalowych Ideałów 2010. Takie jest przynajmniej moje zdanie. Gdzie niegdzie mamy przesterowany wokal Carnifexa – “Shepherd For Dead Lambs (Johan The Baptist) niech posłuży za przykład. Ale powtarzam – to wszystko powoduje, że “Ad Discipulum” jest krążkiem jeszcze ciekawszym i wcale nie mniej agresywnym.

Cholera, minęło już kilka tygodni od czasu, jak “Ad Discipulum” trafiło do mnie, a ja dalej nie mogę wyjść z podziwu. Nefarium nagrało naprawdę bardzo dobry, dojrzały krążek. Oby tak dalej.

Ocena: 8,75/10

Tracklist:

1. Tongue Of The First Pope (Simon Peter)  
2. Hands Bleeding Fear (Pontius Pilate)  
3. The Bastard Son Of Satan (Jesus Christ)  
4. Shepherd For Dead Lambs (Johan The Baptist)  
5. Sharpening The Spear Of Longinus (Cassius Longinus)  
6. Servus Servorum Satanae (Benedictus XVI)  
7. Seven Whores Of Magdala (Mary Magdaleine)  
8. Mass Infanticide By The King Of Judea (Herod The Great)

You might also like

Trzeci krążek Nefarium
7 maja swój trzeci album wydadzą Włosi z black metalowego Nefarium. "Ad Discipulum", bo tak będzie...
Nefarium “Haeretichristus”
Wydawca: Agonia Records Rodzima Agonia Records ma rękę do dobrych kapel. Dlatego z tym większym...
Wieści od Agonia Records
Mamy dwie informacje, obie dobre. Pierwsza z nich dla fanów weteranów z Root. Oficjalnie w Europie...
Root w Agonia Records
Czeski black/death metalowy Root wyda swój dziewiąty krążek w barwach Agonia Records. Dostępny będzie...

Daj odpowiedz