Necroracle „MMXVIII”

Wydawca: Caligari Records

Nie mogłem sobie odmówić zrecenzowania zespołu o takiej uroczej nazwie. I – jak to często bywa – miałem nosa.

Mowa, jeśli jeszcze nie zauważyliście, o Necroracle ze słonecznej Hiszpanii. Niniejsza EPka zatytułowana „MMXVIII” to cztery numery smotlistego black/death metalu z czarnej otchłani. Już od pierwszych dźwięków zassała mnie ta muzyka niczym czarna dziura, czy to drugie, czemu się niby Nietzsche przyglądał… Wypadło mi z głowy, nieważne, nie będę dziś erudytą. Necroracle tworzy w stylu zbliżonym do hołubionych ostatnimi czasy wielce Necros Christos czy Grave Miasma czy Sartegos. Osobiście – to jest mój typ death metalu, więc ucieszony jestem po pachy mogąc obcować z taką twórczością. Mrocznie, gęsto, duszno – szczęśliwie też obyło się bez wpadania na mielizny i zbytnie rozwlekanie i rozwadnianie pierdolnięcia kosztem prób wytworzenia niby klimatu. Niestety zdarza się tak czasem, że zespół poruszający się w podobnym stylu na siłę chce wprowadzić atmosferę, a zamiast tego po prostu usypia słuchacza. Necroracle ustrzegło się tego błędu, dwadzieścia pięć minut EPki to morderczy przyczerniany death metal – i to najwyższych lotów.

Myślę, że spore grono czytelników Chaos Vault wprost przepada za muzyką, jaką para się Necroracle, wszystkim im więc mogę polecić debiut Hiszpanów. Nie tylko z uwagi na nazwę.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Through the Eyes of Death  
2. Revelations  
3. Shrines From Beyond  
4. Towers of Silence
Autor

10189 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

2 komentarze

  • Prosze podac 3 przyklady zespolu poruszającego się w podobnym stylu, który na siłę chce wprowadzić atmosferę, a zamiast tego usypia słuchacza. Dziękuję

  • Może się nie znam, ale czy pierwsze mniej więcej 100 sekund pierwszego kawałka to nie właśnie taka próba stworzenia klimatu? Która może faktycznie nie jest do końca potrzebna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *