Necropsy / Eskaton / Paranoia / Faeces / Unborn Suffer – „5-way split”

Wydawca: Redrum666 Records

Bonjour! W dzisiejszym programie „Pascal! Po prostu gotuj” pszedstawiam Wam pięciodaniowy posiłek, psigotowany według przepisu kuchazi z restauracji Redrum666. No to zaprasiam Was na reklama sponsora nasiego programu – firme Kamis, a potem do kuchni.

Witam po psierwie! A więc, na aperitif zaserwowano nam danie o nazwie Podkarpacka z Necropsy. Spokojnie, Klusek, oni się tylko tak naziwają, nie som z żadnego psiaka. Mamy natomiast pięć pełnokrwistych kawałków brutalnego death/grind’u. Głęboki, niczym wyjęty z samo dno piekarnika, wokal Kostka, mięsista konsistencja, a zarazem tłuste brzmienie powodują, że wyostrza się nam apetit na jeszcze.

Kolejne danie to lokalna, podkarpacka potrawa – Ezkaton po rzeszowsku. Również z tym daniem dostajemy niezbędną porcję witamin w grand/death’owej polewce. Z tym, że tutaj kucharze stawiają raciej na masywność niż skoczność i chwytliwość potrawy. Do tego, dzięki kilku ściptom przypraw, uzyskali oni walory smakowe, więc gdzieniegdzie nasze podniebienie wyłapie kilka miłych aromatów.

Trzeci posiłek nosi nazwę Paranoia a’la Płock. Tutaj mamy już tipowo grind’owe puree. Niestety, kartofel są tutaj troche nie dosolone, a do tego lekko rozgotowane, przez co nie bardzo można wiłapać konkretnego smaku. Owsiem, można się tim zapchać, ale o delektowaniu się nie może już bić mowy.

Przedostatnie danie w dzisiejszym menu nosi nazwę Feaces w Słomnikach. Danie to cechuje pozornie twardy death/grindowa panierka, ale wnętrze krije się ciałkiem miłe nadzienie. Wszystko to dzięki poutykanym tu i tam odrobinie bardziej melodijnych i chwitliwich aromatów. Ale przez to całość jest bogata w witamina, bo w końcu nie samą skrobią ćłowiek żyje. Ale spokojnie, mięsożerni widzowie programu „Pascal! Po prostu gotuj” – na pewno sobie pojecie.

No i na sam koniec zostaje nam Unborn Suffer po bidgosku. Jak na ostatnie danie, to jest ono dosić ciężkie, ale smakowo nie odstaje od poprzednich porcji. Zapewniam Was, że nie dostaniecie niestrawności, choć przyda się dobry metabolizm i czasem trochę więcej czasu na pogryzienie wsistkich składników.

I to biłoby na tyle dzisiejszego popołudnia. Kolacja jest raciej smakowita, oczywiście pod warunkiem, że poza mięchem świata nie widzicie. A w następnym odcinku pokażę Wam jak zrobić śniadanie z mroźnych owoców mrocznego lasu. Do widzenia!

Ocena: 8/8,25/6/6,5/7

Tracklist:

Necropsy (Pol)
1. Greatest Fuck I”ve Ever Had
2. Sadistfaction
3. Straight Hate
4. Dying Gladiator
5. Self Analysis (Live)
Eskaton
6. Intro
7. G.E.N.O.C.I.D.E.
8. 3 Seconds to Extinction
9. Crucified by Oblivion
Paranoia (Pol)
10. Intro Deaf/Mental Handicap
11. Persecusion Complex
12. Cherful Song
13. Bizarre Croak
14. Corrosion in My Mouth
15. Rape Your God
16. Spasmatic Impulse
17. Terror
18. Eccentricity
19. Ich Bin Helga Mayer
20. Phobia
21. Oddball
22. Hypacusia
Faeces
23. Neutral
24. Puke It
25. Petrified
26. Mental Sadism
27. Vertex
28. Welfare State
29. Flux
30. Controlled Bleeding
Unborn Suffer
31. Inner Destructive Addiction
32. Powolanie….Do…
33. Liquid Shit in Your Head
Autor

11777 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *