Navjarmaahr ‚Navje”

Wydawca: Werewolf Promotion

Stosunkowo zbyt mało zespołów zza wschodniej granicy trafia do mnie ostatnimi czasy. Ubolewam nad tym, bo przyznam, że dzieją się tam całkiem fajne rzeczy.

Taki pagan/black metalowy Navjarmaahr z Obwodu Kałużskiego – okazuje się, że jest całkiem niezłym projektem, a już na pewno przypadnie do gustu osobom lubującym się w konserwatywnym podejściu do black metalu. Jest dość melodyjny i wpadający w ucho, a równocześnie surowy. Na „Navje” znajdziecie ponad trzydzieści pięć minut muzyki, która dla mnie osobiście jest taką esencją pagan/black metalu. Utwory są szybkie i tak napisane, żeby można było je zapamiętać. Chwilami dość wzniosłe, z takim typowym pogańskim zadęciem, kiedy indziej po prostu jest to porządny black metal, pędzący może i chwilami na oklep, ale są tacy, którym to odpowiada. Po prostu na tym albumie may kilka naprawdę świetnych patentów, a reszta jest przynajmniej dobra, więc nikt nie powinien być zawiedziony. Jeśli się obawiacie o produkcję, to Was uspokoję, że na szczęście minęły już czasy gdy każda pagan/black metalowa płyta musiała brzmieć jak gówno. Tutaj jest wszystko w normie. Choć osobiście wysunąłbym wokale trochę do przodu, szczególnie że odpowiadający za całość Kolosveth używa języka rosyjskiego, który w black metalu brzmi po prostu wybornie – przynajmniej moim zdaniem.

Więc polecam poszukać tej płyty, Navjarmaahr stanął bowiem na wysokości zadania. Może i jest to druga liga black metalu, ale to co robi, robi szczerze – takie odnoszę wrażenie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Wings. Claws.
2. Inquire the Unknown
3. Burning in the Fire
4. Sacrifice
5. Plague Riot
6. Poison of Faith
7. Eternal Wayfarer
8. Contemplation of the Storm
9. Verily!
Autor

11769 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *