Wydawca: Inter Arma Productions

Ale mnie zaskoczył ten nowy Nargaroth. I to „na plus” mnie zaskoczył. Zawsze miałem kapelę Wagnera za taką solidną trzecią ligę black metalu, a tu mi gość zabił ćwieka. „Era of Threnody” to najnowszy album tego horda, który dosłownie za kilka dni ukaże się na rynku.

Na początek napiszę, że nie jest to typowe mielenie mięsa na jedno kopyto. Kompozycje są zajebiście rozbudowane i niekonwencjonalnie nagrane. Sporo tu melodyki, sporo też „epickości”, ale wszystko podane jest w takich proporcjach, że słucha mi się tego albumu bardzo dobrze. Jakby się bardzo uparł, to można potraktować „Era of, Threnody”, jako zwrot w stronę folkowych klimatów. Nie mogę znaleźć żadnych informacji, jak to jest faktycznie z tym konceptem albumu, ale kojarzy mi się ta płyta z klimatami zawartymi na ostatniej płycie Rotting Christ. Na „Rituals” Grecy poruszyli temat religijnych rytuałów z różnych zakątków świata. Wiadomo, że niemiecki BM to inna bajka niż grecka scena, ale chodzi mi o sam klimat. Dlatego płyty słucha się z zainteresowaniem i niemałą atencją. Sporo tu zaskakuje, szczególnie w kwestiach wokalnych. Wagner ładuje voksy w swoim stylu, ale mamy tu smaczki w postaci tekstów recytowanych czy chóralnych wstawek. Wrócę jeszcze do wokali Wagnera. Jego maniera jest dość jednostajna, ale kapitalnie wychodzi mu wrzeszczenie mieszczące się w linii melodycznej. Nie wiem czy to dobrze przedstawiłem, ale gość śpiewa wrzeszcząc. Niech za przykład posłuży numer „Conjuction Underneath the Alpha Weel”. Czerpię wielką przyjemność z jego słuchania. Kolejny numer, który przypadł mi bardzo do gustu to „Love Is A Dog From Hell”. Dość zaskakująca kompozycja. Wart wspomnienia jest też utwór zamykający płytę „My Eternal Grief, Anguish Neverending” z zajebistymi czystymi wokalami.

Zaskoczyło mnie to wydawnictwo do tego stopnia, że zacząłem polecać go wszystkim na około. Do tej pory Nargaroth kojarzył mi się jedynie z darciem ryja na imprezach do utworu „Black Metal ist Krieg”, a tu taka uduchowiona zmiana. Polecam zapoznać się choćby przez ciekawość.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. Dawn of Epiphany  
2. Whither Goest Thou  
3. Conjuction Underneath the Alpha Weel  
4. …as Orphans Drifting in a Desert Night  
5. The Agony of a Dying Phoenix  
6. Epicedium to a Broken Dream  
7. Love Is a Dog from Hell  
8. Era of Threnody  
9. TXFO  
10. My Eternal Grief, Anguish Neverending