Naðra „Eitur”

Naðra EiturWydawca: Vánagandr

Naðra to młoda islandzka kapela, której demo dostałem jakiś już czas temu. I pomimo że nie jest długie to tyle mi zeszło z recenzją, że niemal mi wstyd.

Żartuję, bezwstydnik ze mnie jebany. Ale ucho mam ponoć, więc Naðra zostaje przez mnie doceniona. Zwłaszcza, że ostatnio znów mam wenę na duże ilości black metalu. Ale co się dziwić, mróz, śnieg, zima skuła nam mordy. I od razu lepiej słucha się „Eitur” – zimnego, klasycznego black metalu. Surowego i bez ozdobników. Czuć w nim równocześnie powiew chłodu, coś jak z wczesnego Taake i innych tego typu klimatów. Kiedy indziej można by powiedzieć, że blisko temu do Finlandii, choć brzmienie nie jest aż tak syfiaste jak większości wywodzących się stamtąd kapel (choć wciąż jest to surowy materiał). Raczej szybkie tempa, w kilku momentach Naðra spuszcza jednak z tonu… No ale w drugim numerze, który trwa ponad trzynaście minut jest na to miejsce. W ogóle to dość ciekawe rozwiązanie, że jeden numer trwa trzy razy dłużej od drugiego – szczerze mówiąc nie czuć jednak znużenia tym materiałem, ani nawet nie za bardzo wiem, kiedy taśma się kończy. Słucham bowiem tej demówki z przyjemnością i mam nadzieję, że kolejne materiały też do mnie trafią.

O ile oczywiście będą przynajmniej tak dobre jak „Eitur”. Póki co możecie mieć oko na Naðra. Czuję, że mogą namieszać tym swoim klasycznym i nie wnoszącym niczego nowego black metalem, heh…

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Fjallið  
2. Falið

 

Autor

11089 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *