Wydawca: Black Devastation Records

Ożesz Ty w pipę, ale demo! Pszę państwa z austriackich otchłani uderzyła black metalowa horda Nachtruf i zrobiła mi z dupy Hiroszimę, krótko rzecz ujmując.

Kasetka (!) Austriaków przeleżała u mnie trochę, zanim zabrałem się za recenzję. Ale to właściwie głównie właśnie z powodu formatu, w jakim dostało mi się demo Nachtruf, bo z materiałami najczęściej zapoznaję się poza domem. Odkładałem więc Nachtruf i odkładałem. I tak upłynął rok. Aż w końcu zebrałem się w sobie i wsadziłem „Pulvis. Cinis. Cultus” w kieszeń kaseciaka, a z głośników popłynęły iście czarcie dźwięki. Nie wiem, jak Nachtruf to zrobił, ale trzecie demo zespołu spowite jest tak genialną atmosferą, tak mocno przesiąknięte cmentarnym odorem, że prawie poczułem się jak w filmie „Egzorcysta”, kiedy to w pomieszczeniu nagle spada temperatura, aż para z gęby leci. Może zabrzmi to niedorzecznie, z grafomańskim zacięciem, rodem z „Metal Hammera”, ale „Pulvis. Cinis. Cultus” przepełniona jest mrokiem, zimnem i chuj wie czym jeszcze. Kapela ma pomysł na granie – trzeci numer na przykład, gdzie po chorym intro na „norweskie” gitary, nachodzi brzdękanie basu, trochę akustycznej gitary, niepokój, lęk, a potem znów agresywna jazda. Na opętany wokal nałożono pogłos, który naprawdę robi wrażenie, między innymi dlatego demówka Nachtrfuf ma taki chory klimat. Niektóre numery poprzedzone są do tego ambientowymi wstawkami, które może nie są mistrzostwem, jeśli chodzi o tą stylistykę, ale spełniają swoją rolę wprowadzenia do właściwej części utworu. No i do tego wszystkiego jeszcze brzmienie – piwniczne i niechlujne, pełno jakichś sprężeń, czasami słychać lekkie fałsze (chyba, że to wina taśmy), zaś cały materiał brzmi, jakby został nagrany z buta, czyli na przysłowiową setkę. Czyli wszystko to, co lubię w tej muzyce.

No naprawdę nie spodziewałem się tak dobrej muzyki po Nachtruf. Ale to dobrze, bo ja lubię takie zaskoczenia. Mam nadzieję teraz na duży krążek Austriaków, bo po tym co usłyszałem na tym demo mam ochotę na wiele więcej.

Ocena: 8,75/10

Tracklist:

1. Chapter I
2. Chapter II
3. Chapter III
4. Chapter IV
5. Chapter V
6. Chapter VI