Nachash „Phantasmal Triunity”

Wydawca: Shadow Kingdom Records

Nie tego się spodziewałem po zespole, który pochodzi z Norwegii i ponoć gra black metal. I pewnie u Was też wyobrażenia byłyby zgoła odmienne. Przy czym zaznaczam, że oraclowe rozczarowanie jest na plus.

Nachash to dość nowa kapela na scenie, znajdziecie w niej między innymi muzyków Celestial Bloodshed czy Brainshock. Trzy lata temu wypuścili debiutancką EPkę, a kilka tygodni temu ukazał się ich pełnowymiarowy album „Phantasmal Triunity”. Na nim zaś trzydzieści sześć minut podróży po gatunkach, tak naprawdę wszelakich. Powiedzmy, że osnową jest faktycznie black metal wokół którego zespół plecie gruby gobelin z inspiracji. Mamy tutaj death metal, thrash metal, heavy metal, nawet odrobina bardziej progresywnych dźwięków – wszystko utkane bardzo zgrzebnie i z wielką precyzją. To taki metalowy mariaż, niemniej jednak skomponowany ze smakiem – po prostu inspiracje są bardzo szerokie, równocześnie wplecione z zegarmistrzowską precyzją, że nie złapie się Nachash za rękę za kradzież.  Jest kilka takich zespołów, które tworzą w podobny sposób – Zemial, Slaegt… Równocześnie „Phantasmal Triunity” jest albumem na wiele, wiele przesłuchań. Ja ten album kręcę już od dobrych trzech miesięcy i w dalszym ciągu nie jestem pewien, czy się przebiłem przez wszystkie jego warstwy. Inną sprawą jest, że na propozycję Nachash trzeba mieć dzień, nie zawsze wchodzi tak samo, czasem wręcz irytuje albo nudzi – więc coś z nim do końca pewnie jest nie tak. Jednakże na przykład teraz siedzę pełen podziwu dla zespołu, za stworzenie takiego złożonego krążka.

Nie wiem, czy jest to zauważalne, ale nie za bardzo nawet wiem co o nim napisać – to dobry miks black metalu z innymi gatunkami, bez dwóch zdań. I zespół ma moim zdaniem widoki na bycie czymś naprawdę dużym – w rozumieniu oryginalności. Mam nadzieję, że tego nie spierdolą.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Red Death Eclipse (A Savage Darkening)
2. Apex Illuminous
3. Astral Sacrifice
4. Fleshtemple Incineration
5. Vortex Spectre /
6. Elder Night (Arcane Fires)
Autor

9916 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

  • Zajebiście dobry materiał, słucham od paru dni i oderwać się nie mogę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *